Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
czwartek, 3 kwietnia 2025 10:35
Reklama

Przerwana passa

Po sobotnim zwycięstwie nad beniaminkiem trzeciej ligi GKP Targówek, piłkarzom Lechii w minioną środę przyszło rozegrać kolejne spotkanie ligowe. Tym razem tomaszowianie zawitali w Grodzisku Mazowieckim, gdzie zremisowali z miejscową Pogonią 1:1 (1:0).

Zielono – czerwoni do meczu przystąpili bez Daniela Potakowskiego, u którego stwierdzono niegroźną kontuzję. Do wyjściowej jedenastki natomiast wrócił nieobecny w weekend Kamil Szymczak, oraz Mateusz Milczarek. Skład uzupełnili: Holewiński, Matysiak, Dolot, Cyran, Król, Morgaś, Tonowicz, Kowalski, oraz Piechna.

Reklama

 

Lechiści w swoim stylu zaczęli imponująco i już w trzeciej minucie spotkania objęli prowadzenie w meczu. Kowalski z rzutu wolnego dograł piłkę do dobrze ustawionego w polu karnym Króla, a ten będąc odwrócony tyłem do bramki zdołał przelobować bramkarza gospodarzy, tym samym wyprowadzając nasz zespół na jednobramkowe prowadzenie.

 

Cztery minut później na uderzenie z rzutu wolnego decyduje się Jakub Popiński. Piłka ustawiona na 30 metrze, leci w kierunku bramki Holewińskiego… zabrakło dosłownie centymetrów, aby gracze beniaminka mogli się cieszyć z wyrównania.

 

Kolejny kwadrans  to słaba gra obu drużyn. Dużo walki w polu, brak dokładności i sporo chaosu w środkowej strefie boiska. Dopiero w 30 minucie spotkania obejrzeliśmy akcję wartą odnotowania. Przed dobrą okazją do strzelenia drugiej bramki dla przyjezdnych stanął Piechna, ale jego uderzenie bardziej przypominało podanie do bramkarza aniżeli pozytywną próbę podwyższenia rezultatu.

 

Tuż przed przerwą swojej szansy próbował jeszcze Morgaś, ale wziął on przykład ze starszego kolegi i popisał się dużą niefrasobliwością.

 

Pierwsza połowa kiepska, lecz z jednobramkowym prowadzenie naszych. W końcu jak to u polskich piłkarzy bywa ostatnio (cytuję) „liczą się trzy punkty, a nie styl, ten będzie na Anglię” – wygląda to nie najgorzej. Druga odsłona przynosi wreszcie zmiany.

 

W 53 minucie boisko opuszcza Kowalski, a w jego miejsce pojawia się bohater sobotniego meczu – Mariusz Zaor. Tuż po zmianie, przed swoją drugą i chyba najlepszą szansą na gola staje Piechna, tym razem będąc w sytuacji „sam na sam” z Chojnackim.  W przenośni i dosłownie, obroną ręką wychodzi ten drugi, nie dając się zaskoczyć.

 

Gospodarze poczynają sobie, co raz śmielej, a z Lechistów jak by uszło powietrze. W 65 minucie drugie ostrzeżenie wysłała nam Romanowski. Na nasze szczęście jego strzał z bliskiej odległości był zbyt lekki, aby móc sprawić problemy Arturowi Holewińskiemu.

 

Niestety przysłowie brzmi: „ do trzech razy sztuka”. W 71 minucie Jakub Kołaczek zdołał oddać strzał z dystansu, który wylądował w nogach naszych defensorów. Obrońcy Lechii w niegroźnej sytuacji popełnili błąd, wybijając piłkę pod nogi….. Kołaczka.  Ten widząc leżącego na murawie Holewińskiego, nie zastanawiając się ani sekundy, uderzając z pierwszej piłki doprowadził do wyniku 1:1.

W 76 minucie Majic decyduje się na drugą zmianę. Boisko opuszcza Król, a jego miejsce zajmuje Kubiak.  Niestety nie przynosi to zmiany rezultatu, a co więcej, także stylu gry.

 

Gospodarze rozochoceni strzeleniem gola, „przycisnęli” naszych do murawy.  W 83 minucie błąd naszej defensywy, „naprawia” wyjściem z bramki Holewiński. Kolejno dobrym, lecz niecelnym strzałem głową popisuje się Feliksiak.

 

W 89 minucie kropkę nad „i” postawić mógł Kasztelan. Na nasze szczęście w bramce mamy „Jeżyka”, który po raz kolejny uratował nam choćby punkt.

 

Słaby mecz, słaba postawa naszych tak można podsumować to spotkanie.

 

Lechia z dorobkiem jedenastu punktów zajmuje dobre, piąte miejsce w lidze, tracąc do rewelacyjnej Legionovii 7 „oczek”.

 

Już w sobotę o godzinie 16 na boisku przy ulicy Nowowiejskiej czeka nas dużo poważniejszy sprawdzian. Do Tomaszowa przyjeżdża wicemistrz poprzedniego sezonu – MKS Kutno. Goście sobotniego pojedynku jak do tej pory grali słabo, jednak powoli wracają na właściwe tory, m.in. remisując z Sokołem Aleksandrów i wygrywając swój środowy mecz z Bronią RADOM.

 

Serdecznie zapraszamy wszystkich kibiców.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

kibic 14.09.2012 15:19
czy to prawda ze w sobote na meczu bylo 1000 widzow? :O

Reklama
@aaa 14.09.2012 12:58
Tak ze względu na dożynki ! WSZYSCY NA STADION!

aaa 14.09.2012 10:21
Mecz napewno jest w sobote o 16?

rks 14.09.2012 08:18
Niestety Lechia jest słabo przygotowana do sezonu. Który to już raz nasi zawodnicy o wiele gorzej grają w II połowie. Po prostu nie mają siły na 90 minut.

13.09.2012 23:34
Pisałem w poprzednim meczu że Pogoń jest groźna i się zgodziło. Mam jakieś dziwne przekonanie że z teoretycznie mocniejszym MKS Lechia sobie poradzi natomiast z Radomia oby wywiozła chociaż punkt. Widać po prostu że na wyjazdach tomaszowianie wypadają słabo....

damian 13.09.2012 20:50
dzieki za odpowiedz ;]

... 13.09.2012 20:05
passa a passa to roznica.. ja pilkarska passe uznaje po 5-7 meczach 2-3 mecze to okres gry..(?) 2-3 mecze 'Passa' kur*a polskie myslenie..

bart28tm 13.09.2012 19:31
"passa - pomyślny lub niepomyślny okres w jakimś działaniu" - :-) Jeszcze jakieś wątpliwości. Do 1: Mecz jest w sobotę ze względu na dożynki

Obserwator 13.09.2012 17:30
Proponuję umieszczać pod tekstem podsumowanie w stylu Pogoń 1:1 Lechia Skład Bramki itd bo nie każdy ma czas czytać całą relację.

... 13.09.2012 17:16
passa? 2-3 mecze to jest passa? Hahahahaha

damian 13.09.2012 16:50
mecz jest napewno w sobote?

Reklama

Opinie

Reklama
ReklamaSklep Medyczny Tomaszów Maz.
Reklama
Reklama
Reklama
ReklamaSklep Medyczny Tomaszów Maz.
Reklama
Reklama

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama
Reklama
Reklama