Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
piątek, 3 kwietnia 2026 12:22
Reklama

105 lat temu urodził się harcmistrz, ppor. AK Tadeusz Zawadzki „Zośka”

24 stycznia 1921 r., urodził się harcmistrz, ppor. AK Tadeusz Zawadzki „Zośka”, bohater „Kamieni na szaniec”, „Kotwicki” - zasłużony dla utrwalenia w przestrzeni okupowanej Warszawy symbolu Polski Walczącej; inicjator i uczestnik Akcji pod Arsenałem; patron powstańczego batalionu.

Urodził się w Warszawie w rodzinie inteligenckiej – ojciec Józef Zawadzki był profesorem chemii i od 1935 r. rektorem Politechniki Warszawskiej; matka – Leona z Siemieńskich – zajmowała się działalnością społeczno-wychowawczą i oświatową.

Imię Tadeusz otrzymał na cześć Kościuszki, ale przez kolegów szybko został przezwany „Zośką”. Jak opisywał Aleksander Kamiński, „został bowiem przez naturę obdarzony niemal dziewczęcą urodą. Delikatna cera, regularne rysy, jasnoniebieskie spojrzenie i włosy złociste, uśmiech zupełnie dziewczęcy, ręce o długich, subtelnych palcach”.

Ta „dziewczęcość” nie kończyła się na wyglądzie. „Pamiętał, co komu może zrobić przyjemność, i zawsze starał się to uczynić. Wcześnie odczuwał troski życiowe otoczenia. […] W chorobie, w trudnych sytuacjach podczas wojny był nieocenioną pomocą” – wspominał syna pod koniec 1943 r. Józef Zawadzki („Bohaterowie »Kamieni na szaniec« w świetle dokumentów” w opracowaniu Tomasza Strzembosza, 2021).

Kamiński opisując tragedię września 1939 r., odmalował taką scenę: „Oto wśród tej zgęszczonej ciżby, kluczy powoli na rowerze mężczyzna. Na plecach ma ogromny tobół, widocznie pościel, poduszki; na tym ogromnym tobole maleńkie, dwuletnie dziecko, trzymające się kurczowo rączkami za wielki supeł prześcieradła. Zośka, który to widzi, czuje jakiś skurcz bólu, cierpi, jakby był matką nieszczęsnego maleństwa”.

W latach 1931–39 był uczniem Gimnazjum im. Stefana Batorego w Warszawie. „Szkoła legenda. Wzorowa, wzorcowa, eksperymentalna” – oceniła Barbara Wachowicz w książce „Rudy Alek i Zośka, gawęda o bohaterach »Kamieni na szaniec«”. „Dobrany zespół pedagogów, najwybitniejszych z wybitnych. Wybrany zestaw uczniów, najlepszych z najlepszych” – zaznaczała.

W tej szkole Tadeusz Zawadzki został harcerzem 23 Warszawskiej Drużyny Harcerskiej „Pomarańczarnia” – od stycznia do kwietnia 1939 r. pełnił funkcję drużynowego drużyny starszej.

„Urodzony organizator – mówili o nim nauczyciele, obserwując, jak koledzy wysuwają go na czołowe stanowiska w samorządzie szkolnym. – Urodzony przywódca - stwierdzono w harcerstwie, obarczając go coraz bardziej odpowiedzialnymi funkcjami. – Co w tym jest? – pytała nieraz samą siebie matka, wyczuwając atmosferę uwagi i posłuchu, otaczającą w domu niedorosłego chłopca ze strony siostry i całego otoczenia dorosłych” – pisał Kamiński.

Sam „Zośka” wspominając czasy szkolne w pisanym już w trakcie okupacji pamiętniku, tłumaczył: „Zawsze raczej byłem sam. W szkole nie miałem kolegów, bliskich przyjaciół, przyjaźniłem się z wieloma, lecz właściwie z żadnym do końca szkoły nie związałem się silnymi więzami koleżeństwa. Swój czas wolny spędzałem przeważnie sam lub z rodziną, w której czułem się najlepiej”.

„Miał od dziecka rzadką właściwość interesowania się wszystkim, co go otaczało, czy były to rzeczy ważne, czy błahe; do wszystkiego się brał, wszystko mu jakoś wychodziło, umiał zawsze być pomocny i przydatny” – ocenił syna Józef Zawadzki.

„Tadeusz potrafił robić wszystko. Jeśli czegoś nie umiał, to się uczył. Matka, którą uwielbiał, a której niestety nie poznałam, zmarła, zanim zaczęłam bywać w domu Zawadzkich. Nauczyła go gotować i piec doskonałe ciasta. Miał słabość do słodyczy. Pamiętam, że w Zalesiu specjalną maszynką kręcił lody” – czytamy w książce Doroty Majewskiej i Aleksandry Prykowskiej-Malec pt. „Zośka. Moja wielka miłość. Wspomnienia Hali Glińskiej”.

Zdaniem Kamińskiego, Tadeusz Zawadzki był „naturalnym przywódcą”, którego siła „wyraża się w sposób nieuchwytny, niedostrzegalny, nie potrzebujący sztucznych akcesoriów”.

We wrześniu 1939 r., po apelu płk. Romana Umiastowskiego, „Zośka” wraz z Batalionem Harcerskim wyruszył na wschód. Do Warszawy powrócił na początku października. Od listopada do grudnia tego roku był – wraz „Alkiem” i „Rudym”, a także późniejszym socjologiem prof. Janem Strzeleckim – członkiem Polskiej Ludowej Akcji Niepodległościowej (PLAN) – brali udział w akcjach małego sabotażu. Na początku 1940 r. harcerze 23 WDH pełnili funkcję łączników w komórce więziennej Związku Walki Zbrojnej (ZWZ).

We wrześniu 1940 r. Zawadzki rozpoczął naukę w Państwowej Szkole Budowy Maszyn (przedwojenna Państwowa Wyższa Szkoła Budowy Maszyn i Elektrotechniki im. H. Wawelberga i S. Rotwanda).

Dla 19-latka – który w swoim pamiętniku zapisał: „Matka zastępuje mi kolegów i przyjaciół” – dramatycznym przeżyciem musiała być jej śmierć. Leona Zawadzka zmarła 1 grudnia 1940 r. w wieku 55 lat – dwa lata wcześniej doznała wylewu krwi do mózgu.

Jesienią 1942 r. został studentem podziemnej Politechniki Warszawskiej. Szybko jednak przerwał studia, nie potrafiąc ich pogodzić z działalnością konspiracyjną.

Wiosną 1941 r. grupa harcerzy z 23 WDH wstąpiła do Szarych Szeregów. Latem 1942 r. Zawadzki został komendantem hufca „Mokotów Górny”, który brał udział w akcjach Organizacji Małego Sabotażu „Wawer” – szybko został wyróżniony przez komendanta głównego „Wawra” Aleksandra Kamińskiego pseudonimem „Kotwicki”. To, że znak kotwicy – symbol Polski Walczącej – „utrwalił się w Warszawie na cały czas okupacji – było w pierwszym rzędzie zasługą Zośki” – napisał Kamiński.

15 sierpnia 1942 r. Tadeusz Zawadzki został podharcmistrzem, przyjął pseudonim instruktorski „Kajman”. Również w sierpniu trafił na Zastępczy Kurs Szkoły Podchorążych Rezerwy Piechoty, zorganizowany przez Okręg Warszawski AK. W listopadzie, jako „Zośka”, został dowódcą hufca „Centrum” Grup Szturmowych i zastępcą dowódcy wszystkich hufców GS.

„Znajduję w Tadeuszu typ, jakie w najśmielszych marzeniach wyobrazić sobie chciałem jako typ nowej młodzieży, która nową lepszą Polskę budować będzie” – zapisał w pamiętniku prof. Zawadzki. „Widzę w nim, tak rzadko niestety spotykane połączenie głębi duchowej, czystych intencji, czystego życia z umiejętnością brania życia w garść i nieprzeciętnym talentem organizacyjnym i wychowawczym” – podkreślił.

„Zośka” uczestniczył w akcjach dywersyjnych Kedywu KG AK, m.in. „Wieniec II” – wysadzenia niemieckiego pociągu wojskowego pod Kraśnikiem w noc sylwestrową 1942 roku. Był także wykonawcą akcji likwidacyjnych. 15 stycznia 1943 r. w mieszkaniu na Saskiej Kępie zastrzelił volksdeutscha Ludwika Herberta, który dla poety Zbigniewa Herberta był – według słów Joanny Siedleckiej („Rzeczpospolita”, 21 grudnia 2002) – „ukochanym stryjkiem”.

Po aresztowaniu 23 marca 1943 r. Jana Bytnara Tadeusz podjął starania, by odbić „Rudego”. Akcja miała być precedensem – wykonanie wyroku Polskiego Państwa Podziemnego na Kutscherze odbyło się wszak prawie rok później, 1 lutego 1944r. – więc pomysł nie spotkał się z aprobatą dowódców Kedywu. „Nie odbijano wielkich przywódców Polski Podziemnej, nie odbijano aresztowanego niedawno Delegata Rządu, nie odbijano największych polskich polityków, wojskowych, uczonych… Lecz na perswadujących spoglądają nieustępliwe oczy. – To prawda, że tych wszystkich naprawdę wielkich i ważnych nie odbijano, ale Rudego musimy odbić” – opisał Kamiński.

„Zośka” dopiął swego, inicjując przy okazji nową strategię działań AK. „Do akcji pod Arsenałem udało się doprowadzić głównie dzięki determinacji Tadeusza Zawadzkiego »Zośki« oraz Stanisława Broniewskiego »Orszy«. Jej przeprowadzenie uświadomiło Armii Krajowej możliwość skutecznej walki z Niemcami również w taki sposób” – przypomniał historyk prof. Marek Wierzbicki.

W wydanym w pierwszą rocznicę akcji okolicznościowym rozkazie komendant Chorągwi Jan Rossman „Kuna” ocenił, że był to nie tylko wyczyn przewyższający „sławne wykradzenie dziesięciu z Pawiaka” i „najwyższego podziwu godny czyn wojskowy”, lecz że 26 marca stał się „świętem braterstwa” – „tego braterstwa, które Tadeuszowi podsunęło pomysł niezwykle śmiałej brawurowej akcji”.

Akcja „Arsenał” była się dla „Zośki” kolejnym dramatem – stracił przyjaciół. Hala Glińska wspominała, że po śmierci „Rudego” i „Alka” załamał się.

„Tylko siłą woli wymuszał na sobie załatwianie bieżących spraw organizacji i życia codziennego. Z rana leżał długo bezmyślnie wpatrzony w sufit. Spóźniał się na spotkania. Chodził zaniedbany” – wspominał Kamiński. Wówczas prof. Zawadzki namówił syna do spisania wspomnień. W letnim domu w Zalesiu „Zośka” pisał, chodził na spacery z siostrą Hanną lub ojcem.

„Tadeusz bardzo ciężko znosił śmierć swych przyjaciół i to nie tylko ze względu na ból, jaki mu sprawiła ich strata; ciążyło mu, że oni zginęli, a on żyje” - wspominał prof. Zawadzki. „Dojrzewało w nim przekonanie, że zginąć musi, mimo wyjątkowego, jakby się zdawało, szczęścia” – dodał.

„Zośka” zapisał ok. 20 stron maszynopisu. Stały się zaczynem „Kamieni na szaniec” – według Glińskiej również tytuł książki wymyślił „Zośka”. Kamiński forsował swój: „Życie i śmierć”, ale „Zośka” nie ustąpił.

Spisanie wspomnień okazało się dlań „wyzwalające”. Już 6 maja 1943 r. na ul. Polnej uczestniczył w wykonaniu wyroku na Herbercie Schultzu – gestapowcu, który przesłuchiwał „Rudego”. 20 maja 1943 r. dowodził grupą „Atak” w akcji „Celestynów”, w której odbito więźniów wiezionych z Lublina do Auschwitz. 6 czerwca 1943 r. dowodził akcją wysadzenia mostu na rzece Wolborce pod Czarnocinem.

Na początku lipca 1943 r. Tadeusz Zawadzki został przypadkowo zatrzymany przez niemiecką policję. Na Szucha zobaczył go Zygmunt Kaczyński „Wesoły”, który, pracując jako akwizytor Wedla, miał stałych klientów wśród gestapowców. Dzięki jego zabiegom „Zośka” został zwolniony po tygodniu.

„Gdy uszczęśliwieni przyjaciele, ściskając go i klepiąc po ramieniu, wypytywali o wrażenia i przeżycia więzienne, powiedział: – Zrobiłem odkrycie, że na świecie prócz konspiratorów istnieją także ich matki, ojcowie, siostry i żony. Nie bardzo jestem pewien, kogo opiewać musi pieśń gminna: konspiratora, przystrojonego we wspaniałe szaty bohaterstwa, czy wylękłą matkę, co wieczór przeżywającą na nowo męki czekania… Po swej przygodzie aresztanckiej Zośka starał się okazywać jak najwięcej serdeczności ojcu i siostrze, częściej i dłużej przebywać w domu” – napisał Kamiński.

Hala Glińska odkryła natomiast przy tej okazji jego męską próżność. „Ogolony »na zero« unikał spotkania ze mną. Dopiero kiedy wyrósł mu na głowie jeżyk, umówiliśmy się w moich stronach pod Warszawą. Przez jakiś czas przebywałam z matką w Świdrze. Lubiłam fotografować i chciałam go uwiecznić w nowej odsłonie. Pozwolił mi na to dopiero, kiedy włosy gęsto pokryły mu głowę”.

Włosy nie zdążyły mu już całkiem odrosnąć. 20 sierpnia 1943 r., podczas ataku na niemiecką strażnicę graniczną w Sieczychach koło Wyszkowa w ramach akcji „Taśma”, Tadeusz Zawadzki zginął.

„Wpadam przez bramę do wnętrza ogrodzenia wraz z Andrzejem, tuż za »Zośką« wskakującym właśnie na ganek. Nagle w lewym oknie spostrzegam krótki błysk. »Zośka« przez chwilę nieruchomieje, potem przegina się do tyłu i wali na ziemię” - opisał ten moment Jan Więckowski „Drogosław”.

„Jak dobiegłem do niego, stwierdziłem tylko rozległą ranę u dołu klatki piersiowej w okolicy serca z ogromną raną wylotową w okolicy nerki prawej. W tej sytuacji stwierdziłem, że wszelka moja pomoc jest daremna. Był już konający i za chwilę na moich rękach zmarł” – wspominał Zygmunt Kujawski „Brom”, lekarz zabezpieczający akcję od strony medycznej.

Tadeusz Zawadzki został odznaczony Orderem Virtuti Militari V klasy oraz dwukrotnie Krzyżem Walecznych. Jego pseudonimem „Zośka” nazwano utworzony 1 września 1943 r. batalion harcerski, złożony z członków Grup Szturmowych.

„Dziwne to było przyjęcie imienia, nie tak jak jesteśmy przyzwyczajeni: pułk, oddział, batalion imienia…” – mówił, odsłaniając 28 października 1981 r. na Politechnice Warszawskiej tablicę poświęconą Tadeuszowi Zawadzkiemu Stanisław Broniewski „Orsza”. „To miał być batalion Zośka. To miał być Zośka ustokrotniony. On miał żyć w kolegach, a oni się mieli stawać na jego wzór… I tak się stało. To po śmierci wielkie świadectwo!” – podkreślił „Orsza”. (PAP)


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Opinie

Reklama

3 kwietnia: Wielki Piątek, ważne wydarzenia historyczne i zmiany cen paliw. Co dzieje się dziś w Polsce i na świecie?

3 kwietnia to dzień o wyjątkowym znaczeniu – zarówno religijnym, jak i historycznym. Wielki Piątek obchodzony przez chrześcijan, ważne rocznice, zmiany cen paliw oraz wydarzenia na świecie – sprawdzamy, co dzieje się dziś w kraju i poza jego granicami.Data dodania artykułu: 03.04.2026 07:51
3 kwietnia: Wielki Piątek, ważne wydarzenia historyczne i zmiany cen paliw. Co dzieje się dziś w Polsce i na świecie?

Dziś w kraju i na świecie (środa, 1 kwietnia)

Dziś w Polsce: w Jasionce debata Bezpieczna Polska z udziałem Morawieckiego i Kosiniaka‑Kamysza dotycząca bezpieczeństwa, w Mesko w Skarżysku podpis inwestycji w produkcję silników rakietowych, a e‑Faktury obejmują firmy powyżej 10 tys. zł obrotu. Wieczorem polonijne czuwanie w Watykanie, o 0.24 start Artemis II — pierwsza misja księżycowa od 53 lat.Data dodania artykułu: 01.04.2026 10:34
Dziś w kraju i na świecie (środa, 1 kwietnia)

CBOS: Zdecydowana większość Polaków krytycznie o ataku USA i Izraela na Iran

Aż 77 proc. Polaków uważa, że decyzja Stanów Zjednoczonych i Izraela o ataku na Iran była niesłuszna – wynika z najnowszego badania CBOS. Jednocześnie niemal połowa respondentów dostrzega zagrożenie dla bezpieczeństwa Polski wynikające z eskalacji konfliktu na Bliskim Wschodzie.Data dodania artykułu: 31.03.2026 16:05
CBOS: Zdecydowana większość Polaków krytycznie o ataku USA i Izraela na Iran

Dziś w kraju i na świecie (wtorek, 31 marca)

Dziś jest wtorek, dziewięćdziesiąty dzień w roku. Wschód słońca o godz. 6.16, zachód o 19.05. Imieniny obchodzą m.in. Balbina, Beniamin, Bonawentura, Dobromira, Gwidon, Joanna i Kornelia.Data dodania artykułu: 31.03.2026 08:39
Dziś w kraju i na świecie (wtorek, 31 marca)
Reklama
Wartość sentymentalna

Wartość sentymentalna

W ramach cyklu Kino Konesera widzowie Heliosa otrzymują propozycję wyjątkową – film, który nie tylko zdobywa uznanie krytyków na całym świecie, ale również zostaje z widzem na długo po seansie. „Wartość sentymentalna” w reżyserii Joachima Triera to jedno z najważniejszych wydarzeń filmowych tego roku – obraz nagrodzony i nominowany aż do dziewięciu Oscarów, w tym w najważniejszej kategorii najlepszego filmu.Trier, twórca głośnego „Najgorszego człowieka na świecie”, ponownie sięga po tematy bliskie i uniwersalne – relacje rodzinne, niespełnione ambicje, emocjonalne napięcia i potrzebę zrozumienia. Tym razem jednak robi to z jeszcze większą dojrzałością i wyczuciem, tworząc historię, która balansuje między intymnym dramatem a subtelną analizą ludzkich wyborów.W centrum opowieści znajdują się siostry Nora i Agnes, które po latach spotykają się z ojcem – niegdyś wybitnym reżyserem, dziś próbującym powrócić na szczyt. Gustav, grany przez znakomitego Stellana Skarsgårda, proponuje Norze rolę w swoim nowym filmie. Jej odmowa uruchamia lawinę zdarzeń, w których pojawia się młoda hollywoodzka gwiazda (Elle Fanning), wprowadzając do tej i tak skomplikowanej relacji jeszcze więcej napięcia.Film zachwyca nie tylko aktorstwem – Renate Reinsve ponownie udowadnia, że jest jedną z najciekawszych europejskich aktorek swojego pokolenia – ale również warstwą audiowizualną. Szczególną uwagę przyciąga muzyka autorstwa Hani Rani, której subtelne, emocjonalne kompozycje idealnie dopełniają atmosferę filmu.„Wartość sentymentalna” to kino wymagające, ale niezwykle satysfakcjonujące – pełne niedopowiedzeń, emocji i refleksji. To właśnie takie produkcje definiują Kino Konesera: ambitne, nagradzane, pozostawiające przestrzeń do interpretacji i rozmowy po seansie.📅 6 kwietnia to doskonała okazja, by zanurzyć się w historię, która nie daje prostych odpowiedzi, ale zadaje ważne pytania. Jeśli szukasz kina, które porusza i inspiruje – tego seansu nie możesz przegapić.Data rozpoczęcia wydarzenia: 06.04.2026
IV Powiatowy Turniej Szachowy o Puchar Starosty Powiatu Tomaszowskiego

IV Powiatowy Turniej Szachowy o Puchar Starosty Powiatu Tomaszowskiego

Już po raz czwarty zapraszamy do wzięcia udziału w zmaganiach przy szachownicy. W turnieju mogą wziąć udział dzieci, młodzież oraz dorośli – mieszkańcy powiatu tomaszowskiego. To wydarzenie łączy pasjonatów królewskiej gry bez względu na wiek i poziom zaawansowania. Niezależnie od tego, czy dopiero zaczynasz swoją przygodę z szachami, czy masz już doświadczenie turniejowe – znajdziesz tu miejsce dla siebie! Uczestnicy będą rywalizować w trzech kategoriach: Junior Młodszy, Junior Starszy oraz w kategorii Generalnej.Zgłoszenia przyjmowane są do 10 kwietnia w sekretariacie. Można je wysłać również pocztą lub mailowo na adres [email protected]. Liczba miejsc jest ograniczona. Decyduje kolejność zgłoszeń. Dodatkowo dopuszcza się zapisy w dniu rozgrywek (w godz. 9.00-9.15), ale tylko w przypadku wolnych miejsc. – Szachy to coś więcej niż gra. To trening dla mózgu i sposób na rozwój osobisty. Uczą strategicznego myślenia, pomagają radzić sobie ze stresem i budują pewność siebie. Dla dzieci są doskonałym wsparciem w nauce, dla młodzieży narzędziem rozwijania pasji, natomiast dla dorosłych świetną formą relaksu i intelektualnego wyzwania. Turniej Szachowy o Puchar Starosty Powiatu Tomaszowskiego już po raz kolejny odbędzie się w Powiatowym Centrum Animacji Społecznej. Poprzednie edycje spotkały się z bardzo dużym zainteresowaniem. Mam nadzieję, że w tegorocznym turnieju weźmie udział jeszcze więcej uczestników. Serdecznie zapraszam wszystkich chętnych. Nie przegapcie okazji, aby sprawdzić swoje umiejętności szachowe oraz zdobyć nagrody – mówi Dorota Ignasiak, dyrektor Powiatowego Centrum Animacji Społecznej.Rozgrywki odbędą się 11 kwietnia 2026 r. Początek o godz. 10.00.Serdecznie zapraszamy wszystkich chętnych do wzięcia udziału w naszym wydarzeniu! Szczegółowe informacje, regulamin i karta zgłoszenia dostępne są na stronie placówki www.pcastm.pl Data rozpoczęcia wydarzenia: 11.04.2026
Otwarcie letniego sezonu jeździeckiego 2026 w Bogusławicach

Otwarcie letniego sezonu jeździeckiego 2026 w Bogusławicach

W dniach 10–12 kwietnia 2026 roku w Stadzie Ogierów w Bogusławicach odbędzie się otwarcie letniego sezonu jeździeckiego 2026. Wydarzeniu towarzyszyć będą zawody ogólnopolskie, regionalne oraz towarzyskie w skokach przez przeszkody, które co roku przyciągają do Bogusławic zawodników oraz miłośników jeździectwa z całej Polski.To jedna z pierwszych dużych imprez jeździeckich sezonu w tej części kraju, dlatego na starcie spodziewani są zarówno doświadczeni zawodnicy, jak i młodzi jeźdźcy rozpoczynający rywalizację w nowym sezonie.Tradycja i sportowa rywalizacjaStado Ogierów w Bogusławicach od lat jest ważnym miejscem na mapie polskiego jeździectwa. Organizowane tu zawody w skokach przez przeszkody cieszą się dużym zainteresowaniem zarówno zawodników, jak i publiczności. Rywalizacja odbywa się na profesjonalnie przygotowanym parkurze, a uczestnicy startują w różnych konkursach – od klas dla początkujących po bardziej wymagające przejazdy dla doświadczonych jeźdźców.Zawody ogólnopolskie pozwalają zdobywać cenne punkty rankingowe, natomiast konkursy regionalne i towarzyskie są okazją do sprawdzenia formy koni i zawodników przed kolejnymi startami w sezonie.Atrakcje dla kibiców i całych rodzinOrganizatorzy zadbali nie tylko o sportowe emocje, ale również o bogatą ofertę dla odwiedzających. Przez cały czas trwania zawodów działać będzie duży bar gastronomiczny, w którym serwowane będą m.in.:domowe posiłkipizza i zapiekankiprzekąski i napojedesery lodoweDodatkowo dostępna będzie strefa Grill Bar z potrawami z grilla oraz Food Truck, w którym będzie można spróbować m.in. lodów świderków, waty cukrowej, popcornu i gofrów.Niedzielna strefa rekreacyjna dla dzieciSzczególnie atrakcyjnie zapowiada się niedziela, kiedy na terenie obiektu powstanie nowa strefa rekreacyjna dla dzieci. Najmłodsi będą mogli skorzystać z wielu atrakcji, w tym:placu zabawdmuchanego zamku i zjeżdżalnidmuchanego toru przeszkódprofesjonalnego pola do minigolfaanimacji i oprowadzania na kucykuZaplanowano także trening hobby horse, przejażdżki bryczką, zwiedzanie obiektu z przewodnikiem, a także mini zoo z karmieniem kucyków oraz spotkanie z alpakami.Zaproszenie dla zawodników i kibicówOrganizatorzy zapraszają zawodników do zgłaszania udziału w konkursach, a wszystkich miłośników koni i aktywnego wypoczynku – do odwiedzenia Bogusławic. Trzy dni zawodów to nie tylko sportowa rywalizacja na wysokim poziomie, ale także okazja do spędzenia czasu na świeżym powietrzu w rodzinnej atmosferze.Otwarcie sezonu w Bogusławicach tradycyjnie zapowiada początek intensywnego roku dla polskiego jeździectwa i jest świetną okazją, by z bliska zobaczyć emocjonujące skoki przez przeszkody oraz piękno sportowej rywalizacji koni i jeźdźców.Data rozpoczęcia wydarzenia: 10.04.2026

Polecane

Wielki Piątek w Kościele katolickim – dzień Męki Pańskiej, ciszy i adoracji krzyżaProtest w ZUS także w Tomaszowie. Urzędnicy wyszli przed budynek, część spędziła noc w centrali3 kwietnia: Wielki Piątek, ważne wydarzenia historyczne i zmiany cen paliw. Co dzieje się dziś w Polsce i na świecie?Łódzcy Terytorialsi szkolili się z 1 Dywizjonem LotniczymInterpelacja tysiąclecia, czyli jak jednym kliknięciem zatrudnić pół miastaZGWK stawia na energię ze słońca. Oczyszczalnia ścieków z własną instalacją fotowoltaicznąVikings Run – więcej niż bieg. Wyprawa do świata Wikingów, która zaczyna się w SmardzewicachZSP nr 6 triumfuje na VIII Tomaszowskich Targach Pracy i Edukacji„Miasteczko cud” – niezwykły koncert Teatru PiosenkiPopołudnie z Teatrem – wieczór, którego nie można przegapićJak wybrać meble do sypialni?Helios zaprasza na filmowe nowości, które warto zobaczyć tej wiosny
Reklama
Tomaszowskie TBS Spółka z o.o. poszukuje osoby na stanowisko DOZORCY.

Tomaszowskie TBS Spółka z o.o. poszukuje osoby na stanowisko DOZORCY.

1. Podstawowym obowiązkiem dozorcy jest dbałość o powierzone jego pieczy budynki i ich wyposażenie w urządzenia techniczne.2. Niezwłoczne zawiadamianie zarządcy nieruchomości i właściwych służb technicznych o dostrzeżonych uszkodzeniach lub wadliwym działaniu instalacji i urządzeń technicznych.3. Podejmowanie doraźnych działań w zakresie ochrony mieszkańców przed niebezpiecznymi skutkami uszkodzeń lub wadliwego działania urządzeń wspólnego użytku.4. Niezwłoczne usuwanie skutków opadów śniegu i gołoledzi w okresie zimowym.5. Sprzątanie, konserwacja i właściwe utrzymywanie przydzielonych terenów zielonych w okresie letnim.6. Udział w organizowanych akcjach sanitarno-porządkowych, odśnieżania, odgruzowywania itp.7. Dbałość o należyty stan wyposażenia nieruchomości, sprzętu ppoż. oraz pojemników do gromadzenia nieczystości, zawiadamianie zarządcy nieruchomości o konieczności ich wymiany.8. Niezwłoczne zawiadamianie zarządcy nieruchomości o konieczności wywozu nieczystości.9. Czuwanie nad sprawnym działaniem wszystkich punktów świetlnych w budynkach mieszkalnych i gospodarczych.10. Zgłaszanie do administratora faktów o samowolnym zajmowaniu lokali.11. Zawiadamianie zarządcy nieruchomości o rażących przypadkach naruszania przez mieszkańców regulaminu porządku domowego.12. Wywieszanie flag z okazji świąt i uroczystości oraz utrzymywanie ich w czystości.13. Rozklejanie ogłoszeń, dostarczanie lokatorom korespondencji dot. zmian wysokości czynszu, upomnień itp.14. Wystawianie pojemników na odpady komunalne, selektywne i biodegradowalne zgodnie z harmonogramem wywozów przedstawionych przez firmę zajmującą się wywozem odpadów; wstawianie opróżnionych pojemników w wyznaczone miejsce.15. Sprzątanie pozostałości odpadów w miejscu składowania pojemników.16. Dbałość o należyty stan sprzętu i narzędzi przeznaczonych do utrzymywania porządku i czystości posesji.17. Wykonywanie innych czynności nieobjętych niniejszym zakresem obowiązków, a wynikających z umowy o pracę, obowiązujących przepisów oraz poleceń administratora. 
Reklama
Reklama
Reklama

Wasze komentarze

Autor komentarza: AjdejanoTreść komentarza: Tego społecznego i samorządowego pajaca powinni bać się wszyscy normalni ludzie, którym zależy na normalnym wypełnianiu obowiązków przez przedstawicieli społeczeństwa. Wyczyny tego pajaca są bardzo odległe od normalności. To jest społeczny i samorządowy szkodnik.Źródło komentarza: Interpelacja tysiąclecia, czyli jak jednym kliknięciem zatrudnić pół miastaAutor komentarza: AnonimTreść komentarza: Nawet im się nie dziwię. Lekarze dostali 5-7 tys. zł podwyżki, a pozostali pracownicy max. 200 zł. Przecież to oni odwalają najwięcej roboty, a nie lekarze.Źródło komentarza: Protest w ZUS także w Tomaszowie. Urzędnicy wyszli przed budynek, część spędziła noc w centraliAutor komentarza: AjdejanoTreść komentarza: Szanowny Panie Mariuszu. Jeżeli miał to być "prima aprilis", to spóźnił się Pan o jeden dzień. Jeżeli, to, co napisał Pan powyżej, jest prawdą, to proszę o szczegóły tego, co "wymyślił" ten tomaszowski geniusz (uwaga: to pewny kandydat do nagrody Nobla). Zawsze podejrzewałem, że jest to pewniak do szpitala psychiatrycznego, a okazał się, ku#wa, przyszłym noblistą w dziedzinie ekonomii.Źródło komentarza: Interpelacja tysiąclecia, czyli jak jednym kliknięciem zatrudnić pół miastaAutor komentarza: GrażynaTreść komentarza: Dlaczego, tak panicznie boicie się tego gościa?Źródło komentarza: Interpelacja tysiąclecia, czyli jak jednym kliknięciem zatrudnić pół miastaAutor komentarza: ANDRZEJ KIERMASTreść komentarza: Nie zgadzam się ze stanowiskiem Pana Prezydenta. Wielokrotna możliwość startu na stanowiska z wyboru to droga do tworzenia klik, towarzystw wzajemnej adoracji, korupcji. Przykładem są ostatnie decyzje w naszym szpitalu.Źródło komentarza: Dwie, czy więcej - Prezydent Witko odpowiadaAutor komentarza: KarolTreść komentarza: Ten wniosek o odwołanie to "za wieloletnie zaniedbania" ;)Źródło komentarza: Polityczny rewanż po dwóch miesiącach? W Tomaszowie ruszył frontalny atak na starostę Kowalczyka
Reklama
Łóżko rehabilitacyjne  Elbur PB 533

Łóżko rehabilitacyjne Elbur PB 533

Cena: Do negocjacjiZapraszamy Państwa do odwiedzenia naszego punktu zaopatrzenia medycznego Tomaszów Maz. ul. Słowackiego 4Na zdjęciu: Obudowa PB 533 w kolorze nabucco z wkładem PB 521 z okrągłymi podstawami łóżka oraz frontami z nakładką tapicerowaną. Akcesoria: Lampa przyłóżkowa.Wysokiej jakości obudowa drewniana PB 533 dostępna w kilku kolorach w połączeniu z wkładem regulowanym PB 521 tworzy spójną całość i oddaje domowy charakter łóżka przy zachowania jego podstawowych funkcji. Możliwość konfiguracji wyposażenia dodatkowego w postaci np. składanych barierek bocznych sprawia, iż model ten cieszy się dużym zainteresowaniem klientów indywidualnych oraz placówek opiekuńczych.  Kolory niestandardowe*: DETALE PRODUKTU:1. Aplikacje z drewna bukowego4. Pilot z blokadą poszczególnych funkcji2. Możliwość konfiguracji z barierką składaną5. Tapicerowana nakładka (opcja)3. Różne wymiary leża 6. Okrągłe podstawy łóżka (opcja)OPCJE:zmiana długości i szerokości leża • zmiana kolorystyki • możliwość zastosowania okrągłych podstaw kół • tapicerowana nakładka frontuPODSTAWOWE DANE TECHNICZNEBezpieczne obciążenie robocze175 kgMaksymalna waga użytkownika140 kgRegulacja wysokości leża:od 39 do 80 cmRegulacja segmentu oparcia pleców:0 ÷ 70°Regulacja segmentu oparcia podudzi:0 ÷ 20°Wymiary zewnętrzne długość × szerokość:206 × 96 cmPrześwit pod łóżkiem:ok. 16 cmCiężar całkowity:106,8 kgStopki regulowanemax 100 mm FUNKCJEDO POBRANIA: Karta produktu PB-533 [PDF]
Reklama

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama
Reklama
Reklama