Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
czwartek, 23 kwietnia 2026 16:39
Reklama

Znowu okaże się, że ‘nikt nic nie wiedział’? Od Kłodzka po Tomaszów powtarza się ten sam scenariusz”

Sprawa z Kłodzka wstrząsnęła opinią publiczną, ale czy naprawdę jest wyjątkiem? Ostatnia konferencja prasowa Konfederacji przed biurem posła Adriana Witczaka przypomniała, że także w Tomaszowie Mazowieckim pojawiały się poważne zarzuty dotyczące molestowania i przemocy, które przez długi czas pozostawały bez realnej reakcji. To nie są odosobnione przypadki — to powtarzający się mechanizm milczenia, który pozwalał, by krzywda trwała.

To nie „afera”. To mechanizm, który działa od lat

Słowo „afera” jest dziś nadużywane do granic śmieszności. Pasuje do kiepskich telewizyjnych przepychanek, do politycznych gierek, do sytuacji, kiedy ktoś komuś coś obiecał, a potem wyparł się tego przy pierwszej okazji. Można nim opisywać personalne roszady, szemrane nominacje, układy budowane w półmroku gabinetów. W Tomaszowie znamy to aż za dobrze. Tu przecież od lat życie publiczne przypomina momentami połączenie „Misia”, „Alternatyw 4” i posiedzenia komisji śledczej, z tą różnicą, że u Barei człowiek przynajmniej mógł się pośmiać.

Ale w sprawach krzywdzenia dzieci i młodych kobiet słowo „afera” jest po prostu nieprzyzwoite. Ono spłyca. Upraszcza. Przerabia ludzką krzywdę na medialny format. A przecież tu nie chodzi o nagłówek, odsłony ani polityczne okładanie się po głowach. Tu chodzi o coś dużo poważniejszego. O krzywdę, która nie kończy się wraz z publikacją artykułu. O traumę, która nie znika po konferencji prasowej. O skutki, które zostają w człowieku na lata, czasem na całe życie.

Dlatego nie, to nie jest żadna „afera”. To jest pytanie o to, jak działa nasze państwo w skali mikro. Jak działa szkoła. Jak działa urząd. Jak działa środowisko polityczne. Jak działa lokalna wspólnota wtedy, gdy trzeba wybrać pomiędzy wygodnym milczeniem a reakcją.

I niestety odpowiedź od dawna brzmi podobnie.

Tomaszów nie jest od tego wolny

Bardzo byśmy chcieli wierzyć, że podobne historie dzieją się gdzieś indziej. W innym mieście. W innej szkole. W innym układzie towarzyskim. Najlepiej daleko stąd, żeby można było westchnąć z oburzeniem, pokiwać głową i powiedzieć, że „u nas” takie rzeczy nie mają miejsca. To jednak wygodna bajka dla dorosłych, którzy wolą nie patrzeć tam, gdzie patrzeć trzeba.

Tomaszów Mazowiecki nie jest żadną wyspą niewinności. Ma własne przemilczenia, własne historie, własne momenty, w których sygnały ostrzegawcze były widoczne, ale reakcja okazywała się dziwnie niemrawa albo nie było jej wcale. Były sprawy dotyczące krzywdzenia dzieci. Były sprawy dotyczące przemocy seksualnej wobec młodych kobiet. Były też przypadki, w których wokół sprawców albo osób obciążonych poważnymi zarzutami zaczynał się osobliwy taniec uników, półsłówek i nagłego zaniku pamięci.

I to jest właśnie najbardziej porażające. Nie sam fakt, że pojawia się sprawca. Świat, niestety, nie jest zbudowany z samych ludzi przyzwoitych. Najbardziej porażające jest to, jak często otoczenie wybiera bierność. Jak wielu ludzi uznaje, że dopóki sprawa nie wyląduje na wokandzie albo na pierwszej stronie, najlepiej nic nie mówić, nic nie widzieć, niczego nie słyszeć. Jakby całe życie publiczne zostało urządzone według zasady: „przetrwać do jutra i nie narazić się nikomu ważniejszemu od siebie”.

Prawo jest jasne. Rozmywa się co innego

Polskie prawo nie pozostawia tu większego pola do interpretacyjnych popisów. Art. 200 § 1 Kodeksu karnego stanowi wprost, że kto obcuje płciowo z małoletnim poniżej lat 15 lub dopuszcza się wobec takiej osoby innej czynności seksualnej, podlega karze pozbawienia wolności od 2 do 15 lat. To nie jest poetycka metafora, felietonowa figura ani materiał do politycznych targów. To jest twardy przepis. Fundament ochrony najsłabszych.

Tylko że problem w takich sprawach rzadko polega na braku prawa. Problemem jest brak odwagi, brak reakcji, brak elementarnej przyzwoitości. Problemem jest to, że zanim do gry wejdzie prokurator, sąd i paragraf, wcześniej przez długi czas działa lokalny mechanizm wyparcia. Ludzie coś wiedzą, ale nie do końca. Coś słyszeli, ale wolą nie powtarzać. Ktoś z kimś rozmawiał, ale przecież nieformalnie. Ktoś coś zgłaszał, ale „może źle zrozumiał”. A potem wszyscy są zaskoczeni, że sprawa wybuchła.

To „zaskoczenie” bywa zresztą najbardziej odrażającą częścią całego widowiska.

Wszyscy wiedzieli, nikt nie wiedział

Postępowanie wobec nauczyciela z II LO w Tomaszowie Mazowieckim nie wzięło się z powietrza. Takie rzeczy nigdy nie biorą się z powietrza. Zwykle wcześniej są sygnały. Skargi. Niepokój. Rozmowy prowadzone za zamkniętymi drzwiami. Ostrzeżenia przekazywane półgębkiem. Napięcie, które czują uczniowie, rodzice, czasem także inni pracownicy. Potem przychodzi dobrze znana faza przejściowa: coś już wiadomo, ale jeszcze nie na tyle, żeby „robić z tego sprawę”.

I tu zaczyna się cały polski teatr zaniechań.

Oficjalnie nikt nic nie wie. Nieoficjalnie wiedzą prawie wszyscy. W pokoju nauczycielskim słychać aluzje, na korytarzach krążą półsłówka, w mieście rozchodzą się komentarze. Każdy zna kogoś, kto „coś słyszał”. Każdy czeka, aż zareaguje ktoś inny. Dyrekcja liczy, że sprawa nie urośnie. Otoczenie liczy, że może samo się rozmyje. Instytucja liczy, że uda się przeczekać. I tak kręci się ten chocholi taniec, w którym najważniejsze okazuje się nie bezpieczeństwo potencjalnych ofiar, lecz święty spokój dorosłych.

To nie jest przypadek. To jest mechanizm.

Tomaszów już to widział

Nie pierwszy raz w naszym mieście pojawiają się sytuacje, w których moralne kryteria zderzają się z politycznym albo środowiskowym interesem. Były już przypadki ludzi związanych z lokalnym życiem publicznym, wobec których zapadały wyroki albo wokół których narastały poważne wątpliwości. Byli też tacy, którzy mimo to znajdowali obrońców. Nie anonimowych komentatorów z internetu, tylko osoby publiczne, pełniące funkcje, zabierające głos w imieniu wspólnoty.

I właśnie to trzeba powiedzieć wprost: problemem nie są wyłącznie sprawcy. Problemem są również ci, którzy ich osłaniają, relatywizują, rozmywają odpowiedzialność, przesuwają granice przyzwoitości w imię partyjnego interesu, koleżeńskich zależności albo zwykłego tchórzostwa. To oni tworzą klimat, w którym ofiara ma się wstydzić, a otoczenie ma milczeć.

W tej logice zawsze znajdzie się jakiś pretekst. A to, że „trzeba poczekać na wyjaśnienie”. A to, że „nie wolno nikogo skazywać przed wyrokiem”. A to, że „sprawa jest delikatna”. Oczywiście, że jest delikatna. Właśnie dlatego wymaga większej odpowiedzialności, a nie mniejszej. Właśnie dlatego nie wolno chować głowy w piasek.

Zdjęcie, które zostawia niesmak

Kiedy w ubiegłym tygodniu przed biurem posła Adriana Witczaka, Konfederacja zorganizowała konferencję prasową, oficjalnie chodziło o system kaucyjny. Temat jak temat, jeden z wielu. Tyle że opinia publiczna zwróciła uwagę na coś zupełnie innego. Na obecność człowieka, wobec którego w miejscu pracy toczyło się postępowanie dyscyplinarne dotyczące molestowania kobiet.

I znów mamy ten sam, dobrze znany schemat. Zamiast wyraźnego odcięcia się od człowieka obciążonego tak poważnymi zarzutami, zamiast elementarnej ostrożności i zrozumienia, jak fatalny sygnał wysyła się opinii publicznej, dostajemy wspólne zdjęcia, uśmiechy, publiczną normalizację obecności. Jak gdyby nic się nie stało. Jakby całe to tło nie miało znaczenia. Jakby liczył się tylko bieżący przekaz dnia.

Czy naprawdę tak ma wyglądać odpowiedzialność ludzi życia publicznego? Czy naprawdę w mieście wielkości Tomaszowa nikt nie rozumie, że pewnych gestów po prostu się nie wykonuje, jeśli ma się choć odrobinę wyczucia? Że są sytuacje, w których polityk powinien myśleć nie tylko o kadrze z konferencji, ale też o tym, co czuje kobieta, która słyszała w pracy obsceniczne teksty albo była narażona na natarczywe zachowania?

Bo właśnie tu przebiega granica między przyzwoitością a jej brakiem.

Najłatwiej będzie zaatakować media

W takich sytuacjach zawsze uruchamia się stary repertuar obronny. Winne są media. Winna jest „nagonka”. Winni są przeciwnicy polityczni. Winny jest internet, który „podgrzewa emocje”. To zresztą metoda dobrze znana nie tylko z Warszawy czy z telewizji ogólnopolskich, ale również z naszego tomaszowskiego podwórka. Kiedy brakuje argumentów, atakuje się tych, którzy pytają.

Tyle że pytania pozostają.

Co wiedzieli przełożeni?
Kiedy wiedzieli?
Jak zareagowali?
Czy reakcja była adekwatna?
Czy ktoś próbował sprawę wyciszyć?
Czy względy towarzyskie lub polityczne nie okazały się ważniejsze od bezpieczeństwa ludzi?

To nie są pytania „polityczne”. To są pytania cywilizacyjne. Od odpowiedzi na nie zależy, czy szkoła, urząd i instytucja publiczna są miejscem zaufania, czy jedynie fasadą, za którą wszystko da się zamieść pod dywan.

Milczenie też jest decyzją

W polskiej kulturze publicznej ciągle zbyt łatwo usprawiedliwia się bierność. Jakby brak reakcji był neutralny. Jakby milczenie nie miało skutków. A przecież ma. I to bardzo konkretne. Milczenie przełożonych wzmacnia poczucie bezkarności. Milczenie współpracowników daje sprawcy sygnał, że może więcej. Milczenie środowiska politycznego pokazuje, że „swój” może liczyć na taryfę ulgową. Milczenie opinii publicznej odbiera odwagę tym, którzy chcieliby mówić.

To jest decyzja, nawet jeśli ktoś udaje, że nią nie jest.

Właśnie dlatego tak bardzo irytuje mnie cały ten lokalny rytuał udawanej niewiedzy. Te miny ludzi, którzy zachowują się tak, jakby pierwszy raz słyszeli o rzeczach, o których w mieście mówiło się od dawna. Te gesty oburzenia odgrywane dopiero wtedy, gdy temat staje się zbyt duży, by go ignorować. Ta gra pozorów, w której nie chodzi o prawdę, lecz o to, żeby nie zostać ostatnim obrońcą kompromitującej sytuacji.

Tomaszów stoi przed prostym wyborem

Albo dalej będziemy udawać, że problem pojawia się dopiero wtedy, gdy napiszą o nim media, albo w końcu uznamy, że odpowiedzialność zaczyna się dużo wcześniej — w chwili pierwszego sygnału, pierwszej skargi, pierwszego niepokoju. Albo nadal będziemy hodować kulturę świętego spokoju, albo zaczniemy wymagać od ludzi pełniących funkcje publiczne, by zachowywali się jak dorośli, a nie jak uczestnicy źle napisanego serialu politycznego.

Bo nie chodzi tylko o jeden przypadek, jedno nazwisko czy jedną instytucję. Chodzi o coś więcej. O to, czy Tomaszów Mazowiecki jest wspólnotą zdolną stanąć po stronie słabszych wtedy, gdy to niewygodne. Czy potrafi reagować, zanim sprawa eksploduje. Czy umie oddzielić lojalność wobec człowieka od lojalności wobec elementarnych zasad.

Najłatwiej będzie oczywiście znowu wszystko rozmyć. Poczekać. Przeczekać. Zamienić konkret w mgłę. Ale z takich mgieł rodzi się właśnie bezkarność. A bezkarność nie bierze się znikąd. Ona wyrasta z cudzej obojętności.

I dlatego jeszcze raz: to nie jest żadna „afera”.
To jest test.
Test z przyzwoitości, odwagi i odpowiedzialności.

W wielu miejscach już oblany.
Pytanie brzmi, ilu jeszcze ludzi musi za to zapłacić, zanim ktoś wreszcie zrozumie, że milczenie nie jest neutralne — milczenie zawsze stoi po czyjejś stronie.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Ajdejano 17.04.2026 21:44
Tego typu, wku@wiające WSZYSTKICH sytuacje, oraz dylematy z nimi związane, zostały powyżej bardzo dobrze przedstawione. Z tego materiału powyżej wynika to wiecznie aktualne powiedzenie: milczenie jest złotem. I to milczenie-złoto można rozumieć różnie, tzn. w zależności od tego, kto w danej sytuacji milczy. Dla tego, kto popełnił zło, milczenie jest złotem, bo to złoto chroni go od odpowiedzialności. Dla tego, kto wie o popełnieniu tego zła i nic nie mówi, bo się boi, milczenie też jest złotem (przykład : mieszkańcy Kłodzka). Dla parszywych frajerów z poszczególnych partii, urzędów, instytucji, mediów, itp., itd. które wiedzą o przestępczym procederze i milczą, milczenie już nie jest takim czystym złotem. W tym przypadku to może być fałszywe złoto.

Puszka 11.04.2026 20:36
Tragiczne i prawdziwe, a jednak niewodzialne, nawet jeśli są zdjęcia, nagrania, dowody.

Opinie

Reklama

Nowe zasady dotyczące L4 bez rewolucji: przepisy porządkują to, co już wynikało z orzecznictwa

Nowe przepisy dotyczące utraty prawa do zasiłku chorobowego nie wywracają systemu do góry nogami – raczej doprecyzowują i upraszczają zasady, które od lat były już interpretowane przez sądy. Tak ocenia je dr Tomasz Lasocki z Wydziału Administracji i Nauk Społecznych Politechniki Warszawskiej. Jego zdaniem nie mamy do czynienia z przełomem, ale z próbą jasnego zapisania tego, co dotąd wynikało głównie z praktyki i orzecznictwa.Data dodania artykułu: 23.04.2026 13:26
Nowe zasady dotyczące L4 bez rewolucji: przepisy porządkują to, co już wynikało z orzecznictwa

Dziś w kraju i na świecie – czwartek, 23 kwietnia

Świt przyszedł dziś o godz. 5.24, zachód zaplanował się na 19.45 – dzień długi, jakby chciał pomieścić więcej historii niż zwykle. W kalendarzu imiona o ciężarze tradycji: Jerzy, Wojciech, Helena, Gabriela. W powietrzu – coś pomiędzy Szekspirowską frazą a rytmem „Let’s Dance” Bowiego.Data dodania artykułu: 23.04.2026 07:24
Dziś w kraju i na świecie – czwartek, 23 kwietnia

Badanie: co piąty ankietowany zetknął się z fałszywą wiadomością podszywającą się pod skarbówkę lub Ministerstwo Finansów

Co piąty Polak zetknął się z fałszywą wiadomością podszywającą się pod skarbówkę, Ministerstwo Finansów lub urząd skarbowy — wynika z badania IMAS International. Oszuści najczęściej straszą zwrotem podatku, korektą deklaracji albo dopłatą, by wymusić szybkie działanie.Data dodania artykułu: 22.04.2026 09:38
Badanie: co piąty ankietowany zetknął się z fałszywą wiadomością podszywającą się pod skarbówkę lub Ministerstwo Finansów

Dziś w kraju i na świecie Środa, 22 kwietnia

Dziś jest środa, sto dwunasty dzień roku. Słońce wzeszło o godz. 5.26, zajdzie o 19.43. Imieniny obchodzą: Gaja, Kaja, Leon, Łukasz, Teodor, Wanesa i Wirginiusz.Data dodania artykułu: 22.04.2026 09:06
Dziś w kraju i na świecie  Środa, 22 kwietnia

Gaz w Europie tanieje. Rynek liczy na rozmowy Iranu z USA w Pakistanie

Ceny gazu w Europie wyraźnie spadły we wtorek, a impulsem dla rynku stały się doniesienia o możliwym udziale Iranu w rozmowach z USA w Pakistanie. Inwestorzy odczytali te sygnały jako szansę na złagodzenie napięć na Bliskim Wschodzie, co natychmiast przełożyło się na notowania surowca.Data dodania artykułu: 21.04.2026 19:05
Gaz w Europie tanieje. Rynek liczy na rozmowy Iranu z USA w Pakistanie

Watykanista: pontyfikat Franciszka uruchomił procesy, których nie da się zatrzymać

Pontyfikat papieża Franciszka uruchomił procesy nieodwracalne, w tym przede wszystkim rozliczanie pedofilii w Kościele – ocenił w rozmowie z PAP watykanista prof. Arkadiusz Stempin. Jak podkreślił, wobec braku zgody na zmiany doktrynalne bez decyzji soboru, papież sięgał po „półśrodki” – synody i decyzje duszpasterskie.Data dodania artykułu: 21.04.2026 17:26
Watykanista: pontyfikat Franciszka uruchomił procesy, których nie da się zatrzymać

Raport Amnesty International: Trump, Putin i Netanjahu budują władzę na masowej przemocy

Donald Trump, Władimir Putin i Benjamin Netanjahu – trzy nazwiska, trzy centra globalnej siły. Według najnowszego raportu Amnesty International za 2025 rok, to właśnie oni mają budować swoją pozycję polityczną poprzez masową przemoc i działania naruszające prawa człowieka w skali globalnej. Dokument obejmuje sytuację w 144 krajach, malując obraz świata coraz bardziej oddalającego się od zasad prawa międzynarodowego.Data dodania artykułu: 21.04.2026 17:17
Raport Amnesty International: Trump, Putin i Netanjahu budują władzę na masowej przemocy

Produkty z Ryk od 100 lat na polskich stołach. Historia jednego z najbardziej rozpoznawalnych serów w kraju

Jeszcze kilkadziesiąt lat temu w wielu gospodarstwach w okolicach Ryk dzień zaczynał się od dojenia krów. Mleko trafiało do kuchni, gdzie powstawały masło, twaróg i sery przygotowywane według domowych receptur. Dziś ta lokalna tradycja ma swoją kontynuację w jednym z najbardziej rozpoznawalnych serów produkowanych w Polsce - Ryckim Edamie.Data dodania artykułu: 20.04.2026 15:25
Produkty z Ryk od 100 lat na polskich stołach. Historia jednego z najbardziej rozpoznawalnych serów w kraju
Reklama
Repertuar kina Helios

Repertuar kina Helios

Nowy kinowy tydzień przyniesie moc różnorodnych seansów w sieci Helios! W repertuarze znajdą się premiery dla każdego miłośnika kina: „Pucio”, „Mumia: Film Lee Cronina” oraz od 22 kwietnia wyczekiwana premiera „Michael”. Ponadto na wielkich ekranach pojawią się największe hity ostatnich tygodni oraz seanse specjalne, w tym Maraton Filmowy.Wśród nowości znajdzie się polska bajka „Pucio” – ekranizacja niezwykle popularnych książek, ukazujących codzienne przygody pełne ciepła i humoru. Tytułowy bohater wraz z rodziną uczy się poprzez zabawę i wspólne spędzanie czasu. Od gotowania konfitury, przez malowanie portretu, aż po domowy biwak – każda sytuacja staje się okazją do rozwijania wyobraźni, budowania relacji i poznawania emocji. Seans niesie wartościowy przekaz dla najmłodszych widzów i ich opiekunów.Zupełnie inne emocje będą czekać na widzów podczas seansu „Mumia: Film Lee Cronina”. Twórca horroru „Martwe zło: Przebudzenie” powraca z nową, mroczną interpretacją klasycznej historii grozy. Opowieść o dziewczynie, która znika na pustyni, a po latach powraca w niewyjaśnionych okolicznościach, stopniowo przeradza się w pełen napięcia koszmar…Wyjątkowym wydarzeniem będzie premiera filmu „Michael”, która została zaplanowana na środę, 22 kwietnia. Produkcja przedstawia życie Michaela Jacksona – od pierwszych występów w Jackson Five aż po status światowej ikony popkultury. To nie tylko opowieść o sukcesie, lecz także o presji sławy i trudnych relacjach rodzinnych. W artystę wciela się Jaafar Jackson – bratanek króla popu.W repertuarze znajdą się także inne głośne tytuły, a wśród nich tytuł science fiction „Projekt Hail Mary”. Produkcja opowiada o samotnej misji ratunkowej, od której zależą losy całej planety. Główny bohater budzi się na statku kosmicznym i stopniowo odkrywa, że jego zadaniem jest powstrzymanie globalnej katastrofy. Natomiast „Drama” to tytuł o parze, której związek zaczyna się rozpadać tuż przed ślubem. Gdy na jaw wychodzi tajemnica z przeszłości kobiety, przyszły pan młody musi podjąć decyzję, czy jest gotów na wybaczenie… W rolach głównych gwiazdorski duet – Zendaya i Robert Pattinson!Inną filmową propozycją będzie thriller „Przepis na morderstwo” – to historia mężczyzny, który zostaje wydziedziczony przez swoją bajecznie bogatą rodzinę i postanawia odzyskać należny majątek w najbardziej bezwzględny sposób… Tytułem dla widzów o mocnych nerwach będzie „Zabawa w pochowanego 2” – kontynuacja popularnego horroru. Chwilę po krwawym starciu z rodziną Le Domas, Grace odkrywa, że została wciągnięta w kolejny, jeszcze bardziej bezlitosny etap śmiertelnej gry.Najmłodsi widzowie mogą liczyć na wyjątkowo bogatą ofertę. „Super Mario Galaxy Film” to wyczekiwana kontynuacja animacji inspirowanej kultową grą. Po pokonaniu Bowsera i uratowaniu Brooklynu Mario staje przed kolejnym wyzwaniem – tym razem musi zmierzyć się z niebezpiecznym sojuszem Wario i Bowsera Jr. Nadal będzie można oglądać animację Disnay i Pixar „Hopnięci”, w której bohaterka przenosi się do ciała… elektrycznego bobra. Dzięki temu trafia do niezwykłej społeczności zwierząt i odkrywa świat natury z zupełnie nowej perspektywy. Na najmłodszych będą czekać także pokazy Disney Junior w kinie z cyklu Helios dla Dzieci, które odbędą się w weekend 18-19 kwietnia. To interaktywne wydarzenie, podczas którego uczestnicy mogą śpiewać, tańczyć i rozwiązywać zagadki!W dniach 18–19 kwietnia w kinach pojawią się także specjalne pokazy filmu religijnego „Maryja. Matka Papieża”. To poruszająca opowieść o duchowej relacji św. Jana Pawła II z Matką Bożą, ukazująca jej znaczenie w jego życiu oraz w historii świata. Film prowadzi widzów przez najważniejsze momenty życia papieża, podkreślając rolę wiary, zawierzenia i nadziei. Dla fanów mocnych emocji Helios przygotował Maraton Strachu, który rozpocznie się w piątkowy wieczór, 17 kwietnia. To nocne wydarzenie dedykowane miłośnikom horrorów, rozpoczynające się premierowym seansem filmu „Mumia: Film Lee Cronina”. Następnie w poniedziałek, 20 kwietnia, w wybranych kinach sieci odbędzie się pokaz w ramach cyklu Kino Konesera. Na ekranach pojawi się „Tajny agent” – brazylijski film czterokrotnie nominowany do Oscara, który przenosi widzów do realiów lat 70. i opowiada historię człowieka uciekającego przed własną przeszłością w cieniu wojskowej dyktatury. Z kolei w środę, 22 kwietnia, Helios zaprasza do wybranych lokalizacji na wyjątkowy seans kultowego filmu „Żywot Briana” z błyskotliwym humorem grupy Monty Pythona.Szczegóły dotyczące aktualnego repertuaru można znaleźć na stronie: www.helios.pl, w aplikacji mobilnej oraz w kasach kinowych sieci w całej Polsce. Dokonując zakupu wcześniej, można wybrać najlepsze miejsca, a także – zaoszczędzić.Data rozpoczęcia wydarzenia: 17.04.2026

Polecane

Nowe zasady dotyczące L4 bez rewolucji: przepisy porządkują to, co już wynikało z orzecznictwaDyskretna pomoc, która przywraca komfort. Wkładki urologiczne dla mężczyzn – co warto wiedzieć?Zarzuty o szarpanie pracownicy w ŚDS. Sprawa dyrektor i radnej Marzanny PopławskiejRadni na etatach. Kto tu kogo kontroluje?Brzustów. Spór o kopalnię piasku rozgrzewa mieszkańców. „Nie oddamy wody, przyrody i przyszłości”Lechia wypuściła półfinał z rąk. Pelikan odwrócił losy meczu po dramatycznej dogrywceDziś w kraju i na świecie – czwartek, 23 kwietniaTomaszowianie pobiegli w Bostonie. Wielkie gratulacje dla reprezentantów Wanda Panfil TeamDroga Rokiciny–Łaznów do przebudowy. Powstaną chodniki, przystanki i nowe oświetlenieOstatni seans cyklu „Ale Kino” w KiTKA. MCK zaprasza na „The Last Showgirl”Błędy podatkowe przedsiębiorców – jak ich unikać i kiedy skorzystać z pomocy specjalisty?Po kolizji droga ekspresowa S8 zablokowana w okolicy Wolborza
Reklama
Tomaszowskie TBS Spółka z o.o. poszukuje osoby na stanowisko DOZORCY.

Tomaszowskie TBS Spółka z o.o. poszukuje osoby na stanowisko DOZORCY.

1. Podstawowym obowiązkiem dozorcy jest dbałość o powierzone jego pieczy budynki i ich wyposażenie w urządzenia techniczne.2. Niezwłoczne zawiadamianie zarządcy nieruchomości i właściwych służb technicznych o dostrzeżonych uszkodzeniach lub wadliwym działaniu instalacji i urządzeń technicznych.3. Podejmowanie doraźnych działań w zakresie ochrony mieszkańców przed niebezpiecznymi skutkami uszkodzeń lub wadliwego działania urządzeń wspólnego użytku.4. Niezwłoczne usuwanie skutków opadów śniegu i gołoledzi w okresie zimowym.5. Sprzątanie, konserwacja i właściwe utrzymywanie przydzielonych terenów zielonych w okresie letnim.6. Udział w organizowanych akcjach sanitarno-porządkowych, odśnieżania, odgruzowywania itp.7. Dbałość o należyty stan wyposażenia nieruchomości, sprzętu ppoż. oraz pojemników do gromadzenia nieczystości, zawiadamianie zarządcy nieruchomości o konieczności ich wymiany.8. Niezwłoczne zawiadamianie zarządcy nieruchomości o konieczności wywozu nieczystości.9. Czuwanie nad sprawnym działaniem wszystkich punktów świetlnych w budynkach mieszkalnych i gospodarczych.10. Zgłaszanie do administratora faktów o samowolnym zajmowaniu lokali.11. Zawiadamianie zarządcy nieruchomości o rażących przypadkach naruszania przez mieszkańców regulaminu porządku domowego.12. Wywieszanie flag z okazji świąt i uroczystości oraz utrzymywanie ich w czystości.13. Rozklejanie ogłoszeń, dostarczanie lokatorom korespondencji dot. zmian wysokości czynszu, upomnień itp.14. Wystawianie pojemników na odpady komunalne, selektywne i biodegradowalne zgodnie z harmonogramem wywozów przedstawionych przez firmę zajmującą się wywozem odpadów; wstawianie opróżnionych pojemników w wyznaczone miejsce.15. Sprzątanie pozostałości odpadów w miejscu składowania pojemników.16. Dbałość o należyty stan sprzętu i narzędzi przeznaczonych do utrzymywania porządku i czystości posesji.17. Wykonywanie innych czynności nieobjętych niniejszym zakresem obowiązków, a wynikających z umowy o pracę, obowiązujących przepisów oraz poleceń administratora. 
Reklama
Reklama
Reklama

Wasze komentarze

Autor komentarza: Helena 27Treść komentarza: A w kosciele siedzi w pierwszej ławce !Źródło komentarza: Zarzuty o szarpanie pracownicy w ŚDS. Sprawa dyrektor i radnej Marzanny PopławskiejAutor komentarza: Magdalena z MajowejTreść komentarza: Osoby niestabilne emocjonalnie nie powinny piastować kierowniczych stanowisk. A jak noszą różowe kalosz, to na 100%Źródło komentarza: Zarzuty o szarpanie pracownicy w ŚDS. Sprawa dyrektor i radnej Marzanny PopławskiejAutor komentarza: DBTTreść komentarza: Kolejna inwestycja, która wpisywała by się w PÓŁNOCNY wariant przebiegu drogi s12 otwierając tomaszowskie tereny przemysłowe, zachowując walory przyrodnicze rzeki Pilicy w tym Niebieskie Źródła oraz Groty Nagórzyckie, które nie będą miały racji bytu po budowie drogi od południa (Groty się zawalą - już teraz jest problem w utrzymaniu odpowiedniej wilgotności i struktury korytarzy, jak dojdą wibracje od budowy i pojazdów to pożegnamy się z grotami. A źródła? jak zostanie naruszona warstwa wodonośna podczas palowania przeprawy w okolicach małych grot, to źródła wyschną). Ot walory przyrodnicze Tomaszowa będziemy podziwiać wyłącznie na starych zdjęciach i widokówkach.Źródło komentarza: Brzustów. Spór o kopalnię piasku rozgrzewa mieszkańców. „Nie oddamy wody, przyrody i przyszłości”Autor komentarza: LudwikowianinTreść komentarza: Wszystko powinno trafić do Skansenu Rzeki Pilicy aby tym samym ściągnąć więcej turystów.Źródło komentarza: Tomaszowskim poszukiwaczom militariów się poszczęściło. Znaleźli skarb sprzed 2000 latAutor komentarza: GąskaTreść komentarza: Nauczy się Excela, to pomału wszystko ogarnie ... :-)Źródło komentarza: Radni PiS i KO w Radzie Powiatu ramię w ramię. Korupcja polityczna? Żaden problemAutor komentarza: ixiTreść komentarza: Ty! Siedzisz za tym komputerkiem i zaczynasz filozofować, jak mały Kazio po dużym deszczu. Nie zauważyłeś, że ten artykuł dotyczy konkretnego wypadku - barani łbie?! Więc nie kombinuj, jak ostatni ćwok.Źródło komentarza: Śmiertelny wypadek w Tomaszowie Mazowieckim. Nie żyje 26-letni motocyklista
Reklama
Reklama

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama
Reklama
Reklama