Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
czwartek, 3 kwietnia 2025 12:43
Reklama

Ostatni taki festiwal...?

W dniach 16-17 lipca odbyła się w Inowłodzu kolejna, XV już edycja Festiwalu w Krajobrazie. Niezwykła gra światła z dźwiękiem, obrazu z wyobraźnią i czasu z przestrzenią. Artyści tylko w sobie znany sposób wypełnili swoją twórczością wszystkich przybyłych gości. Ogromna różnorodność sceniczna sprawiała, że każdy kto przyszedł znalazł coś dla siebie.

Tegoroczna, jubileuszowa, bo piętnasta, edycja Festiwalu była, co stwierdzić należy z przykrością, już ostatnią. Taką deklarację złożył pomysłodawca, organizator, muzyk, leśnik i główny animator imprezy, Marek Leszczyński.  Do spora strata, nie tylko dla Inwołodza, gdzie wpisał się on wydawać się mogło na stałe do kalendarza imprez. Każdy kto przez piętnaście lat nie miał okazji wybrać się na tę wspaniałą imprezę ma czego dzisiaj żałować.

Reklama

 

W tym roku ze względu na warunki pogodowe i poniekąd organizacyjne (brak zadaszenia na scenie inowłodzkiego OSiR) wszystkie koncerty odbywały się w Sali OSP.

 

Pierwszy dzień Festiwalu zdominował koncert zespołów „Pathman” oraz „Miasto”. 

 

„Pathman” to grupa, którą niezmiennie od wielu, wielu lat tworzą trzej panowie: Marek Leszczyński, Jacek Zadora, oraz Piotr Kolecki. Niegdyś „Teatr dźwięków Atman” dziś pod zmienioną nazwą muzycy na swoich koncertach prowadzą słuchaczy przez szereg różnorodnych dźwięków. Opowiadając tym samym historię, która zdaje się nie mieć końca. Historię, w której sama publiczność uczestniczy poprzez swoje odczucia, wrażenia.

 

Opowieść „Pathmana” to przeplatanie się rytmów ulicy, podwórka, lasów, czy łąk z instrumentami muzycznymi takimi jak cymbały, bębny, czy typowo etniczne pochodzące z różnych zakątków świata.

 

Podobnie jak „Pathman”, również „Miasto” potrafiło stworzyć niezwykle intymny klimat podczas swojego występu. Tomaszowianie skupili się na bardziej orientalnych rytmach.     

 

Piątkowy wieczór to także monodram Beata Tuchanowskiej - Jaskuła zatytułowany „Alicja w lustrze”. Zbiór wierszy połączony w jeden monolog sprawiał, że artystka zachwyciła publiczność, która po skończonym przedstawieniu wciąż czekała na ciąg dalszy.

 

„Alicja w lustrze” momentami wesoła, to znowu smutna, przechodząca w nostalgię historia o miłości; o miłości młodzieńczej, o miłości dojrzałej, o miłości trudnej ale i o samotności.

 

Drugiego dnia Festiwalu wystąpił między innymi Piotr Przedbora. Młody, skromny i bardzo utalentowany tomaszowski muzyk, laureat wielu prestiżowych nagród muzycznych.

 

Zagrał krótki recital na gitarze klasycznej, w którym zaprezentował klasyczne utwory m.in. Bacha i Chopina, publiczności tak się spodobał występ, że po długich brawach muzyk ponownie wyszedł na scenę i zagrał jeszcze jeden utwór.

 

Po krótkiej przerwie zdarzyło się coś, na co wszyscy czekali najbardziej. Koncert prawdziwej legendy czyli zespołu „Osjan”. Niecodzienne połączenie bębnów z harfą, harfy z fletem i fletu z bębnami.

 

Muzyka, którą wykonał zespół, założony na początku lat siedemdziesiątych przez min. Jacka Ostaszewskiego to wiele elementów etnicznych. Jest w niej także dużo intuicyjności. Dźwięk bębnów słyszany z harfy, dźwięk szarpnięć za strunę przy każdym uderzeniu o bęben. Melodia unosząca się z fletu nad publicznością, gdzieniegdzie słyszany cichy śpiew…

 

„Osjan” to coś więcej niż tylko zespół muzyczny. „Osjan” to hipnoza, to trans, to jakaś odległa podróż w nieznane rejony ludzkiej świadomości. Słuchając ich można się całkowicie wyłączyć i pozwolić nieść się muzyce. Gdyby jednak było to możliwe do dziś siedzielibyśmy w Sali OSP w Inowłodzu…

 

Koncert  „Osjana” zamknął tegoroczny Festiwal w Krajobrazie. Tym samym trwająca już tyle lat tradycja w kalendarzu kulturalnym Inowłodza skończyła się. Być może jednak organizatorzy zdecydują się za rok znów zorganizować, przynajmniej namiastkę takiej Imprezy?

 

Należy oczywiście wymienić również innych twórców, którzy przyczynili się do świetności tegorocznego Festiwalu. Byli to aktorzy z teatru „Terminus a  Quo”, którzy jak co rok i tym razem zaprezentowali nam dwa spektakle pt ”Derwisze” oraz „Wniebowzięci”.

 

Państwo Luteraccy i ich Galeria Arebours  gdzie można był podziwiać wernisaż poplenerowy pt ”Architektura Ziemi Inowlodzkiej”.

 

Przykrym okazał się fakt, że na każdym z przedstawień pozostawało wiele pustych miejsc. Pojawiło się też mało, znanych na co dzień, twarzy Inowłodza. Czyżby mieszkańcy nie potrzebowali Festiwalu? Czy może nie dojrzeli jeszcze do treści jakie Festiwal ze sobą niósł przez te wszystkie minione lata? Może  po prostu nie chcą otworzyć się na to co piękne i mądre, na to co upiększa nasze, nieraz smutne, wnętrza, co daje choć przez chwilę poczucie oderwania się od rzeczywistości, podryfowania w jakiejś innej przestrzeni? Bo bez wątpienia takim jest/był Festiwal w Krajobrazie.  

 

Natalia Kozakiewicz


Ostatni taki festiwal...?

Ostatni taki festiwal...?

Ostatni taki festiwal...?

Ostatni taki festiwal...?

Ostatni taki festiwal...?

Ostatni taki festiwal...?

Ostatni taki festiwal...?

Ostatni taki festiwal...?


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

T-SHIRT 22.07.2010 17:43
niedlugo inne imprezy zatem czytajcie tutaj o nich www.naszinowlodz.pl

Reklama
i tyle w temacie informacji 20.07.2010 22:44
http://www.nasztomaszow.pl/kul...i-ostatni/

siara 20.07.2010 22:35
Takie reklamy powinny być widoczne a nie dopiero jak się szuka konkretnej imprezy!! Opowiadać jak było to jest fajnie ale napisać wcześniej o tym to trudniej. To nie pierwszy taki przypadek, upośledzone portale to normalka.

......... 20.07.2010 22:33
a w kalendarzu imprez na portalu była co najmniej miesiąc

tomaszowianin 20.07.2010 22:29
Plakaty wiszą do tej pory na słupach ogłoszeniowych w TM. Dziś widziałem.

poeta 20.07.2010 22:09
to trzeba szukac na lokalnych portalach gminy inowlodz

Eliza 20.07.2010 19:31
pwiem szczerze ze ja tez mieszkam blisko ale nigdzie nie widzialam zadnego plakatu ,ani w Spale ani w Tomaszowie

nkż 19.07.2010 23:26
reklamy były, w samym Inowłodzu były plakaty, obok których widniał plan Festiwalu i każdy mógł wziąć kopię. Reklamy były na pewno na trzech portalach internetowych od co najmniej miesiąca, po za tym Festiwal w tym roku odbył się już po raz XV i zawsze miał miejsce w okresie wakacyjnym! więc dosyć czasu aby się przyzwyczaić, że ten Festiwal po prostu istnieje. Szkoda, że większość osób dopiero po zakończeniu budzi się,że fajnie by był pójść, ale... zawsze jest ale.... zainteresowani zawsze wiedzą wcześniej, a kto nie chce ten się nigdy nie dowie, a potem ma pretensje.

pysio 19.07.2010 21:33
mhm.... super ale czemu nie było reklamy!!?? byłem w tych dniach w Inowłodzu i z chęcią bym poszedł na ten koncert ale... nie wiedziałem o nim!! gdyby była wieksza reklama w TIT albo większa ilość plakatów z informacją w samym Inowłodzu ale również i w Spale ( było pełno ludzi jak zawsze) na pewno frekwencja była by większa.

Opinie

Reklama
ReklamaSklep Medyczny Tomaszów Maz.
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama
Reklama
Reklama