To nie jest żadna obwodnica
Nie jest dla nikogo tajemnicą, że budowa obwodnicy Tomaszowa Mazowieckiego jest jednym z najważniejszych postulatów, jakie zgłaszają mieszkańcy miasta. Kolejne wybory, to kolejne obietnice. Do naszego miasta i powiatu zjeżdżali kandydaci na posłów obiecując złote góry. Raz pokazywano węzeł drogowy w Zawadzie, innym razem Tomaszów Centrum. Czasem budowano S74, innym razem postanowiono tę drogę... prostować. Tymczasem ciężarówki jak jeździły po miejskich ulicach, tak jeżdżą dalej, a budowa obwodnicy, nadal pozostaje w sferze marzeń. O środki na ten cel próbował ubiegać się Prezydent Witko w ramach programu 100 obwodnic, jaki funkcjonował w czasach Rządu PiS. Okazuje się położenie Tomaszowa wyklucza nas z programu ze względu na koszty. Kilka lat temu zgłoszono też pomysł budowy obwodnicy w charakterze drogi powiatowej. Miała ona przebiegać przez południową część miasta, w pobliżu Grot Nagórzyckich. Żaden z samorządów w takim wariancie również nie był w stanie sprostać finansowo budowie. Jedynym rozwiązaniem jest więc "krajówka" lub "ekspresówka".
Argument będący błędem logicznym
- Ta droga nam nic nie daje - słyszymy często na spotkaniach protestujących mieszkańców. Rzecz w tym, że nie ma ona im nic dawać. Planowana droga ma charakter tranzytowy i jej celem nie jest pomoc tomaszowianom, czy zrobienie im przysługi, Nawet nie chodzi tu o wyprowadzenie jeżdżących drogami wojewódzkimi ciężarówek. Budowa drogi ma odciążyć autostradę A2 i skrócić tranzyt w kierunku granicy z Ukrainą. Połączy też autostradę A1 z drogami ekspresowymi S8 i S74. Droga wyprowadzi też dużą część ruchu z Piotrkowa. Ktoś uważa, że mieszkańcy Tomaszowa mają tu jakieś znaczenie? Odpowiadam: nie mają. Tak samo. jak nie mieli nic do powiedzenia mieszkańcy wywłaszczanych terenów pod CPK.
Południowy czy Środkowy
W czasie tzw. konsultacji z mieszkańcami pojawiło się hasło tzw. wariantu środkowego. To określenie mocno wprowadza w błąd. Jak to możliwe? Otóż wariant ten jednym z wariantów przebiegu południowego. Różnica polega głównie na węźle, którym droga wprowadzana jest w okolice miasta. Pokrywa się on natomiast w okolicy Grot z wariantami, oprotestowanymi. To samo dotyczy przebiegu przy tzw. Małych Grotach oraz Niebieskich Źródłach. To trasowanie bardzo podobało się swego czasu radnemu Piotrkowi Kucharskiemu, który znajdował dziesiątki argumentów za jego realizacją. Teraz najgłośniej zdaje się protestować. Nic dziwnego, bo wariant południe biegnie tuż obok jego domu. W kontekście Grot oraz Niebieskich Źródeł, których używa w argumentacji nic się nie zmienia. Wtedy było dobrze, teraz jest źle. Droga w pobliżu domów mieszkańców Woli Wiaderno, Dąbrowy, Zawady jest dobra. Ta sama droga przy domu radnego jest zła. Czy to nie hipokryzja? Po latach przemyśleń radny dostrzegł zalety lokalizacji północnej.
Północ kontra Południe
Niczym wojna secesyjna. Wygląda na to, że nie da się połączyć wody z ogniem. Protestujący na południu, chcą drogi na północy. Ci z tej drugiej strony, widzą ją na południu. Kto ma rację? Czy w ogóle racja musi być po czyjejś stronie? "Północniacy" wydają się być spokojniejsi. Trudno się dziwić, bo niedawno otrzymali zapewnienie od Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, że wariant ten nie jest wcale brany pod uwagę, ze względu na fakt, że przebiegać miałby on przez tereny "Natura 2000". Nie bez znaczenia jest też fakt, że jest to wariant droższy. Jedni i drudzy przekonują o konieczności ochrony wartości przyrodniczych i rekreacyjnych. I jedni i drudzy uważają, że te przywoływane przez nich są ważniejsze.
Mamy więc konflikt, który został sztucznie wywołany. Trochę przez projektantów, a trochę przez samych protestujących. A wydaje się przecież, że mieszkańcom Tomaszowa kolejna ekspresówka potrzebna nie jest. To, czego potrzebują, to szybki dojazd do Łodzi, otwarcie terenów inwestycyjnych oraz wyprowadzenie ciężarówek z ulic takich jak Szczęśliwa, czy Grota Roweckiego. Inaczej zawsze ktoś będzie poszkodowany.
Robią politykę
Każda okazja jest dobra, by się podpiąć i nieco pod promować. O radnym Kucharskim już wspomniałam, ale są też inni.. Na protestach widzimy polityków niemal wszystkich opcji. Radni Koalicji Obywatelskiej protestują więc przeciwko własnemu Rządowi, a nawet posłowi, którego sami sobie wybierali. Poseł też protestuje ale jakoś bez przekonania, bo królika trzeba gonić, a nie łapać. Adrian Witczak jeszcze kilka miesięcy temu z mównicy sejmowej domagał się stworzenia Spalskiego Parku Narodowego. Dzisiaj żąda przeprowadzenia przez ten potencjalny Park... autostrady. Ani to mądre, ani przyzwoite.
Za to ktoś dał mu dostęp do petycji, podpisywanych przez mieszkańców. I co robi poseł? Masowo rozsyła listy w kopertach sejmowych do osób, które podpisy składały. A przecież nie taki był cel udostępniania własnych danych osobowych. To nie tylko przykład na bezkarne łamanie prawa, w poczuciu własnej bezkarności, cynizm, nadużycie zaufania, ale też żenujące wykorzystywanie ludzkich tragedii, związanych z możliwością wywłaszczania oraz odbierania dorobków życia setek ludzi.
Samorząd mało samorządny
Jaka jest rola samorządów w planowaniu takiej inwestycji? Wydaje się, że powinna być ogromna. Czy tak jest w rzeczywistości? Gmina Wiejska Tomaszów, przez której teren w dużej mierze przebiegać ma sporna droga, wydaje się nie zajmować zdecydowanego stanowiska, które leżałoby w interesie mieszkańców. Jedynym podmiotem, o którego interesy wydają się zabiegać gminne władze, to niemiecki właściciel kopalni Biała Góra.
Napisz komentarz
Komentarze