W sobotę o godzinie 12 drużyna Trzeciego Piętra zmierzyła się z ekipa Supersonics. Stawką meczu było czwarte miejsce gwarantujące udział w półfinałach. Ekipa Trzeciego Piętra przed spotkaniem miała przewagę, gdyż drużyna mogła pozwolić sobie na porażkę nie mniejszą różnicą jak 29 punktów.
Koszykarze Trzeciego Piętra jednak nie kalkulowali. Mimo porażki w pierwszej kwarcie 7:10, w drugiej zanotowali wygraną 17:11 i na przerwę schodzili z trzypunktową przewagą 24:21. Siłą zespołu Trzeciego Piętra była gra zespołowa. Aż pięciu graczy z siedmiu, którzy przystąpili do meczu zdołało zanotować dorobek punktowy. Po stronie Sonics nie zawodził Bruderek (10 pkt.)
Trzecia kwarta ponownie była wyrównanym widowiskiem. Zwycięzcą jej, okazali się gracze Trzeciego Piętra, którzy swoje 10 punktów z 19 (19:16) zanotowali z linii rzutów osobistych.
Przed czwartą odsłoną Sygitowicz i spółka prowadzili 45:37 i nie zamierzali poprzestać na tym wyniku. Kapitan Trzeciego Piętra do spółki z Piotrem Kutą, w ostatnich 10 minutach meczu rozmontował „ponaddźwiękowców”. Obaj koszykarze zdobyli łącznie 15 punktów z 25 całej drużyny. Supersonics potrafili zaaplikować rywalom zaledwie osiem „oczek”.
Wygrana Trzeciego Piętra 70:45 pozwoliła drużynie na spokojny awans do Play-Off. O tym z kim zagra pojedynki półfinałowy zadecydował kolejny mecz - o pierwsze miejsce rywalizowali: MAT z Żubrami.
Pierwsze spotkanie liderów zakończyło się zwycięstwem Melanżowych Akcesorii Tekstylnych 56:53. Pojedynek rewanżowy lepiej rozpoczęły Żubry. Dobra gra duetu Smolarek – Kamiński (łącznie 10 punktów) zapewniło Żubrom zwycięstwo w pierwszej kwarcie 15:7. Osamotniony w ataku Roguziński nie był w stanie zagwarantować wysokiego dorobku punktowego.
W drugiej odsłonie Żubry powiększyły przewagę. Do gry dobrym skutecznym rzutem za dwa, oraz za trzy punkty włączył się Michał Miazga. Lider schodził na przerwę z prowadzeniem 32:20.
W trzeciej kwarcie zawodnicy MAT wzięli się ostro do pracy. Roguziński dobrze rozgrywał, a MAT wreszcie przypominał drużynę. Aż pięciu koszykarzy zespołu zdołało zanotować dorobek punktowy. Wygrana 18:12 ekipy Tomka Michalskiego pozwoliła na znakomite emocje w ostatniej części gry.
W czwartej kwarcie Roguziński rzucając trzy razy za trzy punkty starał się jak mógł utrzymać zespół MAT w grze, jednak przeciwnik po swojej stronie miał znakomitego Smolarka (9 pkt. w kwarcie), który w ważnych fragmentach meczu wziął ciężar gry na siebie. Nie bez znaczenia miała też krótka ławka rezerwowych zespołu MAT. Czwarta kwarta zakończyła się remisem 15:15, mecz natomiast zwycięstwem Żubrów 59:53. Wynik ten oznaczał fakt, iż pierwsze miejsce zagwarantowała sobie ekipa Smolarka. Sam zawodnik zanotował 22 „oczka” w tej potyczce. Po stronie MAT najlepszym strzelcem zespołu – Roguziński (20 pkt.)
Karty do play-off rozdane. W sobotę poznaliśmy pary półfinałowe, który wyglądały następująco: (1) Żubry – (4) III Piętro; (2) MAT – (3) ABC. Emocji jednak nie brakowało, bowiem o tytuł króla strzelców rundy zasadniczej w wirtualnym pojedynku walczyli Roguziński (MAT), oraz Bruderek (Supersonics).
Jako pierwszy na parkiecie pojawił się Roguziński, bowiem MAT zmierzył się z Trzecim Piętrem. Pierwsza kwarta była wyrównanym widowiskiem. MAT wygrał ją jednak 12:9.
Kolejne 10 minut upłynęło po znakiem znakomitej gry Wąsa i Michalskiego. Ten pierwszy zanotował 8 „oczek”, drugi natomiast cztery. Koszykarz MAT mieli powody do zadowolenia i byli raczej pewni zwycięstwa. Delikatnie niezadowolony mógł być jednak Roguziński, który na swoim koncie miał „zaledwie” 8 punktów. Marząc o tytule dla najlepszego snajpera rundy zasadniczej zawodnik musiał wziąć się ostro do pracy.
Druga połowa to już prawdziwy popis zawodnika. 30 punktów w 20 minut, w tym aż trzy celne rzuty za trzy punkty pozwoliły zamknąć koszykarzowi mecz trzydziestoma ośmioma punktami. MAT zdemolował w drugiej połowie zespół Trzeciego Pietra 45:32 i tym samym zapewnił sobie zwycięstwo 75:47.
Ostatnim akcentem rundy zasadniczej był mecz ABC z Supersonics. 29 punktów – tyle musiał zdobyć Adrian Bruderek, aby zając pierwsze miejsce w klasyfikacji najlepszych strzelców rundy zasadniczej. Dąbrowski rzucając piętnaście punktów w pierwszej kwarcie (w tym trzy razy z dystansu) nie ułatwił jednak zadania rywalowi. Literki wygrały pierwszą kwartę 21:12, a Bruderek na swoim koncie zanotował zaledwie dwa „oczka”.
Kolejne dziesięć minut to ponownie dominacja ABC. Świetną partię zanotował Damian Nowak, który zaliczył na swoim koncie 8 punktów z 20 całej drużyny. Bruderek po 20 minutach był w fatalnym nastroju. Zaledwie sześciopunktowy dorobek oddalał marzenia gracza o tytule najlepszego strzelca sezonu zasadniczego. Do przerwy ABC prowadził z Supersonics 41:21.
Trzecia odsłona to doskonała skuteczność w ataku obu ekip. Łącznie zespoły rzuciły 52 punkty. Ponaddzwiękowcy jednak zdołali odrobić zaledwie dwa „oczka” do rywali. Bruderek wciąż miał niezwykle trudne zadanie, bowiem strata do Roguzińskiego wynosiła 15 „oczek”.
Cierpliwość jednak popłaciła. Koszykarz zanotował kapitalną kwartę zakończoną szesnastoma punktami. Zespół Supersonics zdołał zwyciężyć 28:17, jednak rozgrywki kończy porażką 76:83 i szóstym miejscem w tabeli. Na pocieszenie pozostał fakt, iż po 12 rozegranych spotkaniach w 14 kolejkach Adrian Bruderek z bilansem 268 punktów zajął pierwsze miejsce w klasyfikacji strzelców.
Napisz komentarz
Komentarze