Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
piątek, 4 kwietnia 2025 23:22
Reklama

Felerna 85 minuta

W dniu dzisiejszym piłkarze Lechii rozegrali swój ósmy sparingowy w przerwie zimowej. Podopieczni Aleksandara Majica na nowym obiekcie OSiR podejmowali IV ligowy klub Oskar Przysucha.

Wczoraj pisaliśmy o tym, iż dzisiejszy przeciwnik nie jest rywalem z wysokiej półki. Dzisiaj po raz kolejny przekonaliśmy się, iż wręczanie „zwycięstw” przed pierwszym gwizdkiem kompletnie pozbawione jest sensu.

Reklama

 

Już w 6 minucie meczu przeciwnik sprawdził czujność w bramce Artura Holewińskiego. Uderzenie z rzutu wolnego (ok. 22 metry) nie zaskoczyło jednak naszego bramkarza, który pewnie złapał piłkę.

 

Cztery minuty później do głosu doszli Lechiści. Znakomitym krzyżowym podaniem do Stańdo popisał się Mirecki. Nasz napastnik zdołał oddać mocny, celny strzał, lecz bramkarz Przysuchy znakomitą interwencją uratował swój zespół od utraty gola.

 

Lechia naciskała i próbowała różnych wariantów rozwiązania swoich akcji ofensywnych. W piętnastej minucie Mirecki ładnie uruchomił Rakowskiego, Kacper jednak przegrał pojedynek biegowy z goalkeeperem Oskara.

 

W 20 minucie Mirecki ładnie rozegrał piłkę z Żytkiem po lewej stronie pola karnego gości. Ten drugi zdołał oddać soczysty strzał, jednak bramkarz Przysuchy zdołał sparować piłkę na rzut rożny.

 

Niespełna 120 sekund później nasza obrona popełniła pierwszy poważniejszy błąd, po którym zawodnik przyjezdnych miała dobrą okazję do strzelenia gola. Na szczęście z opresji uratował nas wybiegający z bramki Holewiński, który w porę rzucił się pod nogi rywala i złapał futbolówkę.

 

W 27 minucie aktywny w grze ofensywnej Matysiak posłał piłkę z prawego skrzydła do ustawionego na 8 metrze pola karnego gości Rakowskiego, ten mając dobrą okazję na uderzenie z „pierwszej”, niestety przyjął piłkę, po czym ją stracił.

 

W 32 minucie z naszych gardeł ponownie wydobył się jęk zawodu, bowiem tym razem minimalnie niecelnym kopnięciem w kierunku bramki popisał się Mirecki.

 

Mija sześć minut i obrona Lechii po raz drugi w tym meczu zawodzi. Niewiele zabrakło o po zamieszaniu w naszej „szesnastce” jeden z defensorów gospodarzy strzeliłby bramkę samobójczą.

 

Pierwsza połowa kończy się bezbramkowym remisem.

 

Pierwszy kwadrans drugiej odsłony to znakomita piłka z głębi pola do Mireckiego, po której nasz snajper znalazł się w sytuacji „sam na sam” z bramkarzem gości. Mirecki próbując technicznego strzału obok bramkarza nie zdołał pokonać rywala i obejrzeliśmy rzut rożny, po którym strzał głową oddał Chojecki, ale i on nie miał szczęścia.

 

W 59 minucie rywale przeprowadzili atak lewą stroną boiska, po której napastnik Przysuchy znalazł się w sytuacji „sam na sam” z Chachułą (Michał zmienił Holewińskiego w przerwie). Bramkarz Lechii próbował interweniować, jednak został minięty i piłkarz gości zdołał oddać strzał pustą bramkę. Lecącą między słupki futbolówką w ostatniej chwili wybił jednak Pierzyński i na tablicy wyników wciąż widniał bezbramkowy remis.

 

W 67 minucie obejrzeliśmy drugie znakomite krzyżowe podanie Lechistów. Tym razem autorem zagrania był Król, a odbiorcą Chojecki. Ten drugi głową skierował piłkę do bramki, ale goalkeeper Przysuchy nie zawiódł.

 

W 72 minucie akcję na lewej stronie boiska rozegrali między sobą Dolot - Mirecki– Żytek. Ten ostatni miał swoją kolejną dobrą okazję na gola, jednak z 12 metra uderzył za mocno.

 

Dziesięć minut przed końcem regulaminowego czasu gry Klaudiusz Król zdecydował się na około 30 metrowy na rajd prawym skrzydłem, po czym przerzucił piłkę na lewą stronę do wybiegającego za linii obrony Przysuchy Marcina Mireckiego.  Bramkarz Oskara wybiegł poza pole karne i rzucił się pod nogi naszego piłkarza…wybijając piłkę ręką. Arbiter podyktował rzut wolny, który nasi piłkarze wykonali fatalnie.

 

W 85 minucie przegraliśmy walkę o piłkę w środku pola. Szybkie prostopadłe podanie między naszych obrońców i nieporozumienie Cyrana i Pierzyńskiego poskutkowało sytuacją „sam na sam” gracza gości. Ten ładnym technicznym strzałem puścił futbolówkę między nogami wybiegającego z bramki Chachuły i drużyna gości objęła prowadzenie 0:1.

 

Lechiści nie zdołali odpowiedzieć i przegraliśmy mecz, którego nie mieliśmy prawa przegrać. Niestety martwi gra ofensywna zespołu z Nowowiejskiej, bowiem to co obejrzeliśmy dzisiaj z  przodu nie było wypracowane dobrą grą w ataku, a jedynie indywidualnymi umiejętnościami poszczególnych graczy. Liga co raz bliżej, a formy jak nie było tak nie ma. No cóż do wznowienia rundy wiosennej pozostało jeszcze trochę czasu. Kolejny sparing w sobotę.

 

 

RKS Lechia – Oskar Przysucha 0:1 (0:0)

Skład: Holewiński – Matysiak, Cyran, Pierzyński, Król – Chojecki, Witczak, Stańdo, Mirecki,  Żytek – Rakowski

Rezerwowi: Chachuła; Dolot, Dębiec


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Opinie

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Wasze komentarze

Autor komentarza: EchTreść komentarza: Litości. Nawet jednostka wojskowa nie jest w granicach miasta - a każdy tak myśli. Przestańcie straszyć ludzi że ktoś zniszczy nz czy groty - mówcie że wam o domy chodzi - a nie manipulujecieŹródło komentarza: M. Witko - o inwestycjach i trasie S12Autor komentarza: tomaszowianinTreść komentarza: Czy władze miasta mają zamiar zrobić porządek z plagą szczurów na pl. Kościuszki? To jest dramat. Godzina 20 a po chodniku biegają gryzonie. Młodzież ucieka z przystanku, gdyż bezpośrednim otoczeniu są szczury.Źródło komentarza: M. Witko - o inwestycjach i trasie S12Autor komentarza: DepilatorTreść komentarza: To ile miesięcy poślizgu w parku 6 ,czy więcej?Źródło komentarza: M. Witko - o inwestycjach i trasie S12Autor komentarza: S12 bzduraTreść komentarza: S12 to wielki wał i bubel puszczony między zabudowaniami i najbardziej atrakcyjnymi wsiami. Nie ma to żadnej promocji dla miasta wręcz przeciwnie nie odciąży go od nadmiaru "ciężkiego transportu". Za to idealnie zniszczy życie ludzi i wielu rodzin gdzie domy znajdują się bezpośrednio na trasie lub w bliskim położeniu. Władze wiedziały od x lat gdzie pójdzie droga a wydawały zgody na zabudowy. Sama jestem w sytuacji gdzie wydałam oszczędności życia, poświęciłam czas i własne zdrowie żeby wszystko doprowadzić do porządku. W zamian za to dostaje autostradę przez środek działki. Nie interesują mnie żadne pieniądze w zamian za poniesioną stratę. Są rzeczy których się kupić nie da! Zostaliście wybrani przez obywateli i jeśli nie potraficie nas bronić -zniesiemy was ze stanowisk gdzie napychacie sobie kabzy naszymi pieniędzmi.Źródło komentarza: M. Witko - o inwestycjach i trasie S12Autor komentarza: Andrzej KiermasTreść komentarza: Żałosna staje się ta nasza polityka od krajowej po gminną. Chaos, bałagan brak znajomości prawa i przepisów oraz powszechne politykierstwo. Od zawsze byłem zdania, że wszystkie funkcje z wyboru należy ograniczyć do dwu kadencji. Jak patrze na tych wiecznych radnych , posłów czy senatorów to głęboko się zastanawiam kto na nich głosuje, przecież wielu z nich jest tak żałosnych.Źródło komentarza: Czy decyzja radnych A. Witczaka odbierze miastu środki unijne?Autor komentarza: ...)Treść komentarza: policjant zawsze na służbie..pamiętajcieŹródło komentarza: Policjant po służbie udaremnił jazdę pijanemu kierowcy
Reklama
Reklama

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama
Reklama
Reklama