Czy tomaszowskie pielęgniarki i położne ponownie przystąpią do strajku?
Acid Burn
07.11.2007 17:14
(aktualizacja 22.08.2023 11:14)
Już w piątek dowiemy się czy pielęgniarki i położne z tomaszowskiego szpitala rejonowego ponownie przystąpią do strajku z uwagi na brak porozumienia z dyrekcją placówki. Kobiety żądają podwyżek - nawet do 3000 zł i jednocześnie zdają sobie sprawę z tego, że szpital nie jest w stanie sprostać ich wymaganiom.
Pielęgniarki zawiesiły warunkowo swój strajk w czerwcu bieżącego roku. Ich strajk w tomaszowskim szpitalu nie był odczuwalny dla pacjentów.
Reklama
Podziel się
Oceń
Napisz komentarz
Komentarze
zombi
11.11.2007 18:41
Studenciku "WAM-u"(w co wątpie) zmień kierunek na weterynarie.Tam nikt ci nie będzie zwracał uwagi ,że coś żle zrobiłeś.No może w Wigilię.Przyznaję część racji Łukaszowi.
Reklama
zombi
11.11.2007 18:33
Studenciku WAM-U nie znasz sprawy z praktycznego punktu widzenia ,więc nie tłumacz tego czego nie znasz!!Pacjęci najlepiej wiedzą i tego doświadczają (na sobie).
Maciej
11.11.2007 15:53
Kłopot jet w chorym systemie !!! A główni oportuniści reformy to sami lekarze z najwyższych stołków !!!!
Administrator
11.11.2007 11:27
Wreszcie ktoś kto szanuje pracę innych.... W szpitalu leżałem już bardzo dawno temu ale zdarza mi się czasami tam kogoś odwiedzić i jestem pod wrażeniem pracy jaką wykonują pielęgniarki.
Łukasz R.
11.11.2007 00:09
Jestem studentem Wydziału Wojskowo-Lekarskiego Uniwersytetu Medycznego w Łodzi, będącego spadkobiercą nieistniejącej już Wojskowej Akademii Medycznej. Praktyki pielęgniarskie (musie je odbyć każdy uczący się do zawodu lekarza, poznaje wtedy pracę średniego personelu medycznego) odbywałem w tomaszowskim szpitalu. Miałem więc okazję poznać warunki ich pracy oraz jakimi osobami są. Mój pogląd jest więc zbudowany z "trzeciej strony", jeszcze nie jako pracownika służby zdrowia, ani nie jako pacjenta.
Myślę, że wszyscy pracownicy białego personelu zasługują na podwyżki. Powszechnie wiadomo, że wykonują bardzo odpowiedzialną pracę. Muszą ją wykonywać w dość ciężkich warunkach lokalowych i sprzętowych (Każdy pacjent naszego szpitala wie jaki jest, choć trzeba przyznać, że z roku na rok warunki te się polepszają).
Pielęgniarka w obecnych czasach musi się stale dokształcać. Obecne wymogi stawiają przed nimi konieczność ukończenia studiów. I każda takie podjęła. Robią dodatkowe kursy i specjalizują się (tak, istnieją także specjalizacje dla pielęgniarek, nie tylko dla lekarzy). Myślę więc, że poziom wyszkolenia kadry stale rośnie.
Jest to, nie ukrywajmy, ciężka praca fizyczna. Wydawać by sie mogło, że często nawet ponad siły przeciętnej kobiety.
Trudno także znaleźć czas, w którym to piją "przysłowiową kawę". Rozumiem doskonale, że każdy z pacjentów chciałby by od jego łóżka nie odchodził nigdy lekarz lub stale stała przy nim siostra. Niestety na oddziale, na którym przebywa jednocześnie dajmy na to 80 osób przy 2 lekarzach i 4 siostrach na dyżurze (liczby podane tylko orientacyjnie, nie mają ścisłego znaczenia) jest to fizycznie niemożliwe. Pracownicy stale wykonują swoje obowiązki mimo, że rzadko ich widać (gro z nich to "papierkowa robota").
Chciałbym się odnieść także to wcześniejszej wypowiedzi "Studenta WAM-u": Kolego! Nie wiem kim jesteś, ale proszę swoje przemyślenia "obtłuszczonych o kretynach" i retorykę "durnia" schowaj do kieszeni, bo pokazujesz swój brak szacunku dla chorego i tym samym hańbisz markę pod którą się podpisujesz. Salus aegroti suprema lex!
P.S. W tym miejscu chciałbym podziękować pielęgniarkom szpitala w TM za udzieloną mi naukę. Chcę także polecić tym, którzy mają wiele do powiedzenia mimo braku znajomości tematu, by odbyli perę dni wolontariatu w szpitalu.
Pozdrawiam!
ech
10.11.2007 23:25
Niestety wypowiadacie się na tematy o których nie macie pojęcia. To typowe w naszym narodzie dyskutanctwo poparte wymysłami a nie faktami.
Student WAM-u
10.11.2007 16:20
Sami nie wiecie co piszecie.
Nie chodzi o to jakie te osoby są. Chodzi o to, że mają one olbrzymi wpływ na funkcjonowanie takiej placówki jak w Tomaszowie. Bez pielęgniarek ten szpital padnie w ciągu kilku tygodni(?!). Teraz, żeby być pielęgniarką nie wystarczy pójść po 4lo do jakiegoś studium. Teraz należy ładnie zdać maturę z chemii, biologii i fizyki, a następnie przez 5 lat studiować na uniwersytecie medycznym lub akademii medycznej. Tak wykwalifikowany personel z całą pewnością nie będzie szukać zatrudnienia w takich miejscach jak TM czy nawet PL.
A jeśli chodzi o te wkłucia, to nie gorączkujcie się tak, ponieważ przeciętny lekarz medycyny nie podejmie się zrobienia zastrzyku, lub pobrania krwi, ponieważ nie ma w tym wprawy.
A tak poza tym, to kto tu pisze i jakimś durnym "bezbolesnym wkłuciu"??!! Nigdy czegoś takiego nie było i nie będzie. Jak ktoś się boi i napina mięśnie, to oczywiście, że go boli. Natomiast jeśli ktoś podejdzie na ludzie i maksymalnie się rozluźni, to będzie go bolało mniej. Pielęgniarka może albo trafić w żyłę, albo trafić za którymś razem (gdy ma do czynienia z jakimś obtłuszczonym kretynem, który nie potrafi o siebie zadbać i żył mu nie widać). I tak, taka ciekła klucha będzie się drzeć, że go boli, a potem kobieta jest znerwicowana...
i dziwić się, że takie warunki pracy im nie odpowiadają. A fakty są takie, ze jak pielęgniarki w Tomaszowie wytną wała to placówka leci na łeb, na szyję. Nie będzie miał kto podać leków, nie będzie komu robić badań, nie będzie komu myć pacjentów.
I niech nikt nie pisze, ze jak im nie pasuje to wek.. bo stara kadra pójdzie za te pieniądze pracować do prywatnych przychodni, a jeśli nie będzie takich miejsc pracy to zawsze dadzą radę jak nie na zasiłkach, to w chpicie, drobiarskich itd. zawsze też mogą sie przekwalifikować. A co do młodszych pielęgniarek (i tych, których nie trzyma tu np rodzina) to nie liczcie, że się zatrudnia u nas za te grosze. One pójdą pracować do prywatnych klinik lub wyjadą za granice. Moje dwie znajome na 2 roku studiów wyjechały do Anglii na praktyki. W sumie nie robiły praktycznie niczego oprócz mierzenia temperatury i rozmawiania z samotnymi pacjentami. Po 32 dniach roboczych praktyk, zakupach, imprezach itd, przywiozły ze sobą do domu po 4.000 funtów każda (Czyli jakieś 26 tyś złotych). Ponoć wykwalifikowane pielęgniarki z pełnymi uprawnieniami są w stanie zarobić 5 razy tyle. [moim zdaniem, te kwoty mówią same za siebie]
zombi
08.11.2007 20:57
Trzeba się cieszyć z tego co się ma.Nie pasuje to można zmienić prace a nie robić fuszerkę i zniechęcać wszystkich wokół.Na trzy pielęgniarki w szpitalu tylko jedna zasługuje na to miano.Reszta to opryskliwe baby ,które nadają się na salowe w przytułkach(nie obrażając salowych)Zgadzam się z przedmówcami.Ponadto nieliczne potrafią "bezboleśnie wkłuć się".
A może za bombonierkę...?!
Nie daleko pada jabłko od jabłoni(myśle o "lekarzach" jako o jabłoni).
I tak dalej, itd.
tomaszowianin
08.11.2007 18:32
piranio jak pójdą do chipity to zobaczą jak sie pracuje i ile się zarabia , a niektórzy tam pracujący mają leprze wykształcenie niż niejedna pielęgniarka.
wtajemniczony
08.11.2007 16:02
Zapytajcie pilęgniarek ile zarabiają.Zobaczycie jak trudno im jest się przyznać.Większości mieszkańcom miasta takie
pensje to szczyt marzeń.
malutki mocherek
08.11.2007 09:48
Musimy poprosić o interwencje naszego kochanego posła Pana Macierewicza ,który w Tomaszowie cieszył się tak dużym poparciem w wyborach.Przecież teraz nie ma nic innego do roboty jak tylko dbać o swoje ukochane miasto Tomaszów.Acha-jeszcze chcemy akwaparku.
Reklama
Lekarz
08.11.2007 07:32
M_C, to proste. Zobacz jak to zrobili lekarze przed wyborami w niektórych szpitalach. Tam też nie było. Ale postrajkowali, zrobili szum i dostali choć nie ma z czego. Te buce przez jakiś rok dwa będą zadowoleni a potem szpital padnie na 100%.
M_C
08.11.2007 01:40
Kobiety żądają podwyżek - nawet do 3000 zł i jednocześnie zdają sobie sprawę z tego, że szpital nie jest w stanie sprostać ich wymaganiom.
to ja juz nic nie rozumiem,jak mozna rządać skoro wiedzą,ze NIE MA!:(
pirania
07.11.2007 19:36
Tomaszowianinie sam nie wiesz o czym mówisz. Lekarz się Tobą nie zajmie w szpitalu, bo będziesz się z nim widział tylko na obchodzie. Gdyby wszystkie pielęgniarki poszły do Chipity zobaczyłbyś dopiero jak dużo robią "siostrzyczki".
tomaszowianin
07.11.2007 17:53
jedyne wyjście to całkowicie sprywatyzować szpital ,bo wystarczy tylko poobserwować jakiś oddział szpitalny i wałęsające się bez celu po korytarzach pielęgniarki żeby dojść do wniosku o przeroście zatrudnienia.
W normalnym zakładzie pracy jest to nie do pomyślenia.Nikt nie zmusza do bycia pielęgniarką . Star Foods i Chipita czekają .
A co mają powiedzieć emeryci i renciści co mają 600-700 zł (którzy przez całe życie ciężko pracowali i łożyli na ten szpital) i muszą jeszcze się leczyć w takim szpitalu???
Napisz komentarz
Komentarze