Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
niedziela, 6 kwietnia 2025 05:22
Z OSTATNIEJ CHWILI:
Reklama

Alkohol nie dla nieletnich

„Pozory mylą, dowód nie” – pod takim hasłem Komenda Główna Policji i Związek Pracodawców Przemysłu Piwowarskiego w Polsce – Browary Polskie od 2009 r. realizują ogólnopolską kampanię edukacyjną, której celem jest ograniczenie sprzedaży alkoholu osobom niepełnoletnim oraz przeciwdziałanie spożyciu alkoholu w tej grupie wiekowej. W połowie lipca 2012 r. ruszyła kolejna edycja programu, tak jak poprzednia, ukierunkowana na aktywizację środowisk lokalnych.

Policyjne statystyki mówią same za siebie. W ramach działań profilaktycznych w 2011 roku policjanci służby prewencyjnej w całej Polsce ujawnili 15 285 małoletnich znajdujących się pod wpływem alkoholu. Byli oni także częstymi sprawcami czynów karalnych popełnianych po alkoholu - w ubiegłym roku odnotowano ich łącznie 2 395. To jednak dorośli w wielu przypadkach są odpowiedzialni za to, że nieletni wchodzą w posiadanie alkoholu. Dlatego to przede wszystkim do nich kierowany jest główny przekaz kampanii.

Reklama

 

- Jeżeli jesteś sprzedawcą, zawsze proś o dowód osobę o młodym wyglądzie, jeżeli jesteś świadkiem sprzedaży alkoholu małoletniemu – reaguj! Jeżeli jesteś rodzicem – rozmawiaj ze swoim dzieckiem o szkodliwych skutkach wczesnej inicjacji alkoholowej- mówią funkcjonariusze prewencji.

 

- Łatwo mówić, trudniej zrobić -opowiadają pracownicy sklepu Adrian w Tomaszowie Mazowieckim, przy ulicy Słowackiego 4. - Nie sprzedajemy alkoholu młodym osobom, które z wyglądu robią wrażenie niepełnoletnich. Prosimy o okazanie się dowodem osobistym. Często okazuje się, że ktoś, kto wygląda na lat 15 ma 25 i odwrotnie. Wolimy jednak sprawdzić każdą osobę, co do której mamy wątpliwości.  Chociaż niektórzy młodzi ludzie zachowują się bardzo agresywnie. Nie raz zdarzyło nam się usłyszeć wyzwiska, kiedy młodzieniec spotkał się z odmową sprzedaży papierosów lub piwa. Zresztą nie tylko zachowanie chłopców pozostawia wiele do życzenia. Dziewczęta bywają jeszcze bardziej wulgarne i agresywne od nich.

 

Sprzedawcy podkreślają też, że ich działania odnoszą nikły skutek. Młodzi ludzie, którzy nie kupią alkoholu w jednym sklepie idą do sklepu obok, gdzie pracownicy mają mniej skrupułów lub zwyczajnie boją się nie sprzedać żądanego produktu. 


Tymczasem obowiązujące w Polsce przepisy prawa zakazują sprzedaży napojów alkoholowych osobom, które nie ukończyły 18 roku życia. Łamanie tego zakazu jest przestępstwem. Grożą za nie całkiem konkretne sankcje karne. Sprzedawca, a także właściciel sklepu, może zapłacić grzywnę a firma może utracić  zezwolenie na sprzedaż lub podawanie alkoholu.

Niestety, o ile łatwo jest ukarać sprzedawcę, o tyle trudniej jest wyciągnąć jakiekolwiek konsekwencje w stosunku do osób, które na prośbę osób małoletnich alkohol w sklepach kupują. 

 

- Niejednokrotnie zdarzyło nam się, że smarkacze, którym nie sprzedaliśmy alkoholu wracali do nas i śmieli się, bo wino lub piwo kupił im przygodnie spotkany przez nich dorosły -dodaje jeden z kierowników sklepu. - Mieliśmy nawet do czynienia z sytuacją, że zatrzymane przez policję dzieciaki z alkoholem wskazywały nasz sklep, jako miejsce jego nabycia, zapominały jednak dodać, że zakupów nie dokonywało żadne z nich ale nieodpowiedzialny dorosły, którego o to poprosiły.

 

-  Traktujemy alkohol w rękach młodego człowieka jako szczególnie niebezpieczny czynnik kryminogenny, stąd od lat nasze zaangażowanie w działania na rzecz edukacji sprzedawców, rodziców i potencjalnych świadków sprzedaży alkoholu młodo wyglądającym klientom – mówi mł. insp. Ryszard Garbarz, Zastępca Dyrektora Biura Prewencji Komendy Głównej Policji. - Cieszy nas rosnąca świadomość społeczna w tym obszarze, ale ciągle mamy przekonanie, że można zrobić więcej i należy to czynić - dodaje.  

 

Odrębnym tematem są pijackie meliny oferujące alkohol niewiadomego pochodzenia. W całym Tomaszowie ich liczbę szacuję się na kilkaset. Praktycznie nie ma ulicy, by tego rodzaju punkt sprzedaży nie funkcjonował. Szczególnie duża ich liczba znajduje się w bezpośredniej strefie centrum miasta. To nie przypadek, że ulice Piłsudskiego i Krzyżowa oraz ich okolice należą do najniebezpieczniejszych w całym mieście.  To tu kwitnie nielegalny handel alkoholem, papierosami ale i innymi używkami. 13-14 latkowie nie mają najmniejszego problemu, by kupić butelkę rozcieńczonego spirytusu czy paczkę papierosów z Ukrainy.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Opinie

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama
Reklama
Reklama