Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
niedziela, 6 kwietnia 2025 05:22
Z OSTATNIEJ CHWILI:
Reklama

Zalane miasto. Na żywioł nie ma rady

Miasto zalane wodą. Widzieliście setki zdjęć i filmów, przedstawiających dzisiejsze ulice miasta? Trzeba przyznać, że solidnie dzisiaj popadało. IMGW zresztą zapowiadało od wczoraj nawałnice w łódzkiem i kilku innych województwach. Jak zwykle w takich sytuacjach głos zabrali znający się na wszystkim komentatorzy. Zgodnie z zasadą nie wiem, nie znam się, ale się wypowiem. Liczba niezbyt mądrych opinii jest zatrważająca.

Zacznijmy od stwierdzenia oczywistej oczywistości, że woda raczej nigdy nie płynie do góry. Zazwyczaj spływa w dół, chyba, że ma dostateczną powierzchnię, by mogła w nią wsiąknąć. Tej ostatniej w mieście niestety coraz mniej. Trudno się dziwić, że absorpcja wód opadowych, nawet po długotrwałej suszy jest na bardzo niskim poziomie. Nadmiar wody opadowej musi być gdzieś odprowadzony. Są dwie możliwości. Albo przy pomocy kanalizacji deszczowej/burzowej, albo grawitacyjnie, kiedy jest możliwość oprowadzenia wód bezpośrednio do rzek. 

Reklama

Prze kilka lat kadencji samorządowych wyremontowano kilka kluczowych dróg należących do powiatu tomaszowskiego, wykonano też przebudowę placu Kościuszki. Ten ostatni został w całości rozkopany i można było na nim prowadzić dowolne inwestycje. Wydawać by się mogło, że planowanie i przewidywanie to podstawa, jednak okazuje się, że nie może niekoniecznie. Często ważniejsze bywa szybkie przecięcie wstęgi i zaoszczędzenie kilkuset tysięcy złotych. 

Idealnym przykładem jest ulica Świętego Antoniego. Kilka lat temu została kompleksowo wyremontowana. Wykonano ją niemal całkowicie od nowa. Zapomniano jedynie o kanalizacji deszczowej. Słowo "zapomniano" nie jest oczywiście tutaj na miejscu, bo tak naprawdę w projekcie pierwotnym nowa kanalizacja była. Zdecydowano jednak, by jej nie robić, bo z jednej strony zbliżały się wybory samorządowe, z drugiej postanowiono zaoszczędzić kilkaset tysięcy złotych. Nie bez znaczenia były też protesty najemców lokali przy ulicy, którzy narzekali na długotrwały remont. 

Na efekty nie trzeba było długo czekać. Przy pierwszej dużej ulewie pozalewało okoliczne posesje a woda wdarła się do piwnic. Sprowadzono sprzęt specjalistyczny, w tym zestaw z kamerą do inspekcji sieci kanalizacyjnej. To, co stwierdzono, możecie zobaczyć na filmie pod poniżej zamieszczonym linkiem do artykułu z 2015 roku pt. Bo na wybory trzeba było zdążyć. 

Dzisiaj jedna znajoma napisała do mnie, że miasto odpowiada za niedrożne studzienki kanalizacyjne. Próbowałem jej wyjaśnić to, co opisałem powyżej. Stwierdziła, że był przecież czas, by to naprawić. Poważnie? Czy ktoś odpowiedzialny podjąłby decyzję o tym, by niedawno wykonaną drogę zniszczyć, aby wykonać na niej na nowo kanalizację deszczową. Co ciekawe, dzisiaj na ten stan rzeczy narzekają ludzie, którzy za niego bezpośrednio odpowiadali. 

Pozostaje też pytanie: czy nawet gdyby kanalizacja była całkowicie drożna nie dochodziłoby w niektórych miejscach do podtopień. Jeśli jechaliście dzisiaj ulicą Warszawską, która została przecież w całości na nowo zbudowana razem z kanalizacją burzową być może zauważyliście, że siła żywiołu była tak duża, że przenosiła ciężkie żeliwne pokrywy studzienek. Tak dużej ilości wody nie była bowiem w stanie przyjąć. W starostwie powiatowym podziemny garaż do kostek wypełniony był wodą, a parter zalała woda wybijająca z toalet. W tym miejscu zaznaczę, że zdarzyło się to nie po raz pierwszy. 

W okolicach miejscowości, w której mieszkam, regularnie woda zalewa posesję. Moim zdaniem w perspektywie kilku lat będzie jeszcze gorzej. Tereny rolnicze, pola uprawne, które dotąd w sposób naturalny chłonęły wodę opadową (przy okazji tworząc zasoby wód podziemnych) zamieniono na działki budowlane, które często mają po prostu do maksimum wybetonowane podwórka. Do moich sąsiadów przy każdej nawałnicy przyjeżdża straż pożarna, pompować wodę. 

Czy Tomaszów stanowi wyjątek? Otóż nie. Podobnie dzisiaj było w Łodzi. Zdjęcia pokazywał też burmistrz Ujazdu Artur Pawlak. Dotknięte zostały też inne miasta. Nawałnice podobne przeszły przez Niemcy.  Zabawne jest to, że w Tomaszowie winny jest PiS z Węgrzynowskim na czele, a w Łodzi PO i Hanna Zdanowska, bo każda okazja jest dobra, by komuś dołożyć, a ciemny naród przecież wszystko kupi. 

Łódzkie/ Ponad 110 interwencji strażaków w czasie burz i ulew

Trwa usuwanie skutków ulew, które po południu przeszły przez region łódzki. Są podtopienia i zalane piwnice, w części Łodzi stanęły tramwaje. W stolicy województwa nadal pada. 110 razy interweniowali strażacy, ponad 40 raz w Łodzi, 32 razy w powiecie zgierskim, 22 razy w powiecie tomaszowskim. Były pożary od piorunów - przekazał rzecznik KW PSP mł. bryg. Jędrzej Pawlak.

W wielu miejscach województwa łódzkiego występują obfite opady deszczu. Trwa ulewa w Łodzi.

"W regionie zgłoszono sześć pożarów od piorunów, w czterech przypadkach ogień objął budynki, w dwóch był to pożar słomy" - podał rzecznik KW Państwowej Straży Pożarnej w Łodzi mł. bryg. Jędrzej Pawlak.

"Do godziny 14.30 w Łódzkiem odnotowano 110 interwencji strażackich" - zaznaczył."40 interwencji dotyczyło Łodzi, 32 powiatu zgierskiego a 22 tomaszowskiego" - przekazał.

Jak podał mł. bryg. Pawlak, większość interwencji to wypompowanie wody z zalanych piwnic, budynków oraz kilka zalanych dróg. (PAP)

Łódź/ Po obfitych deszczach zalane są torowiska tramwajowe na kilku głównych ulicach

Zatrzymanie ruchu tramwajowego na ulicach Aleksandrowskiej, Pomorskiej i Telefonicznej - skutek ogromnej ulewy, jaka w piątek wczesnym popołudniem dotknęła Łódź. Trwa burza nad miastem.

Są utrudnienia w ruchu tramwajowym w Łodzi, m.in. na ulicach Aleksandrowskiej, Pomorskiej i Telefonicznej oraz na osiedlu Dąbrowa - podały służby miejskie. To skutek ulewy, jaka w piątek przeszła nad Łodzią.

W wielu miejscach wybiły studzienki kanalizacyjne. Woda zbiera się też na nierównych łódzkich ulicach. Samochody utykają w ulicznych rozlewiskach. Są trudności z przejazdem pod niektórymi wiaduktami, gdzie również zbiera się woda.

W Instytucie Centrum Zdrowia Matki w Łodzi zalany został znajdujący się na parterze Oddział Neonatologii, Patologii i Intensywnej Terapii Noworodka. Nikt nie ucierpiał. Trwa usuwanie szkód i wypompowywanie wody. (PAP)


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Darek 03.10.2023 22:23
Da się,ale by się dało urzędnik, tudzież osoba decydującą powinna myślę. Trochę do przodu a nie tu i teraz bo wstęgę przetnę I będę widziany. Dopóki urzędnik,decydent nie będzie ponosił odpowiedzialności za swoje durne decyzję dopóty będzie tak jak jest. Przykład?,ul.Osiedlowa. całkowicie rozkopana powstaje od nowa. Kanalizacja burzowa idzie obok starej pozapadanej kanalizacji sanitarnej. Ba nawet koliduje z burzowką. No ,ale po co robić raz ,ale na wiele lat i porządnie. Kto będzie wtedy wstęgi przecinał!?. Dla Mnie od ustroju "socjalistycznego"niewiele się zmieniło. Urzędnik,decydent w urzędzie żadnych konsekwencji nie ponosi za idiotyczne decyzję. No to jak ma cokolwiek Sue zmienić!. No,ale niech slruboje zwykły człowiek zrobić coś źle to jak Ho,zaraz bandyta,złodziej i kombinator

Reklama
RADEK 21.08.2023 09:49
W ZIMĘ SYPIĄ TONY PIACHU A TEN SKUTECZNIE ZAPYCHA STUDZIENKI I KANALIZACJĘ DESZCZOWĄ. MOŻE NAJWYŻSZA PORA CO JAKIŚ CZAS CZYŚCIĆ TE WSZYSTKIE ODPŁYWY.

Edek 20.08.2023 11:44
Normalne zjawisko deszcze zawsze były i będą i zawsze zalewało przy większych opadach i co w tym dziwnego

Kaziek 20.08.2023 12:25
Rowy odwadniające jak sto lat temu jednak spełniały pierwszorzędnie swoją rolę, wody odpływały w nich do pięciu tomaszowskich rzek i nie było takich cyrków jak dziś.

Ajdejano 20.08.2023 22:30
Ogólnie napiszę, że nie jesteś moim idolem, ale w tym temacie wykazałeś się zdrowym rozsądkiem. W naszym klimacie, od zawsze zdarzały się i będą zdarzały się nie przewidywalne zjawiska atmosferyczne. Dlatego, wszyscy projektanci kanalizacji deszczowych ZAWSZE biorą pod uwagę tzw. deszcz nawalny i NIGDY nie kombinują w swoich projektach, aby łączyć kanalizację deszczową z kanalizacją sanitarną. Chyba, że Inwestor i wykonawca robót oleją ustalenia projektu budowlanego.

s 19.08.2023 19:58
Jeżeli kanalizacja sanitarna połączona jest z kanalizacją deszczową to jest tragiczne. W takim przypadku wszystko spływa do rzeki (zdrowa woda).

s 19.08.2023 19:58
Jeżeli kanalizacja sanitarna połączona jest z kanalizacją deszczową to jest tragiczne. W takim przypadku wszystko spływa do rzeki (zdrowa woda).

s 19.08.2023 19:55
Jeżeli kanalizacja deszczowa podłączona jest do kanalizacja sanitarnej to przyczynia się do większej ilości odpadów kanalizacyjnych do przerobienia w oczyszczalni ścieków.

podtopiony 18.08.2023 22:59
A alert RBC otrzymałem po pierwszej burzy o 14:27 BRAWO

Metro 18.08.2023 22:30
We Frankfurcie nad Menem zalało metro. Jest sporo nagrań na portalach społecznościowych z wideo.

mieszkaniec 18.08.2023 21:13
Jeżeli w budynku starostwa "na parterze woda deszczowa wybijała z toalet" to znaczy, że ścieki sanitarne z tego budynku podłączono do kanalizacji deszczowej ?

Reklama
MS 18.08.2023 22:37
Niekoniecznie. Może być odwrotnie

Jözek XD 18.08.2023 23:12
Pytanie powinno w tym przypadku brzmieć; czy Kowalski może odprowadzać deszczówkę do ścieków sanitarnych 🤔🤫

Ajdejano 19.08.2023 16:23
Mistrzu logiki (ruskiej logiki). Internauta MS, poniżej, wyjaśnił Tobie (nie po rusku, tylko po polsku), że w sposób oczywisty, kanalizacja deszczowa została wprowadzona do kanalizacji sanitarnej. Należy wyjaśnić, że inwestorem budowy nowego starostwa było samorządowe Starostwo Powiatowe w Tomaszowie Mazowieckim. Znam firmę, która projektowała całą dokumentację budowlaną tego molocha. I nigdy nie uwierzę, że ta firma zaprojektowała wprowadzanie wód deszczowych do kanalizacji sanitarnej. Taki projekt nie powinien przejść przez powiatowy nadzór budowlany (ciekawostka: ten nadzór, pośrednio podlega staroście powiatowemu, czyli inwestorowi budowy starostwa. Mistrzu logiki: przestaw swój rozregulowany mózg o 180 stopni i będziesz normalnie myślał i wtedy, być może, zrozumiesz ten mój, trochę przydługi (dla ćwoków) wywód. Wtedy, bez zbyt długiego pierd...., dowiesz się, że jeżeli woda deszczowa wpieprza się do kanalizacji sanitarnej, to winnym nr 1 takiej sytuacji jest inwestor, czyli Starostwo powiatowe w Tomaszowie Mazowiecki. Jeżeli starostwem rządzi katecheta, to o czym my, kur...., możemy dyskutować...

Do alejajo 20.08.2023 10:35
Przecież to twoja opcja

Opinie

ReklamaSklep Medyczny Tomaszów Maz.
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
ReklamaSklep Medyczny Tomaszów Maz.
Reklama
Reklama

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama
Reklama
Reklama