Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 5 kwietnia 2025 22:27
Z OSTATNIEJ CHWILI:
Reklama

Dwaj piewcy Klio z rodu Ostrowskich

Rodzinę Ostrowskich kojarzymy głównie z postacią Tomasza hr. Ostrowskiego, od 1786 roku właściciela dóbr ujezdzkich, czy też jego syna Antoniego, za życia którego Tomaszów uzyskał prawa miejskie. Jak się jednak okazuje, wśród członków tego rodu znaleźć możemy również osoby zasłużone na polu nauk humanistycznych: Juliusza (1854-1917), zajmującego się heraldyką oraz jego starszego syna, Stanisława (1890-1939), działającego m.in. jako bibliotekarz i historyk.

[reklama2]

Reklama

 

Juliusz Karol przyszedł na świat 16 stycznia 1854 roku w Warszawie. Jego rodzicami byli Stanisław Ostrowski (uczestnik powstania listopadowego, jego losy podczas tego zrywu niepodległościowego opisywałem w swoim poprzednim tekście; po powrocie z emigracji dzięki funduszom zgromadzonym przez ojca mógł wykupić rodową siedzibę w Tomaszowie z rąk Adolfa Kramma, co wzmiankowałem w felietonie na temat Pałacu) oraz Helena Skrzyńska. Odbył on studia prawnicze w Louvain i Brukseli. W roku 1893 został rosyjskim kamerjunkrem (czyli młodszym szambelanem), a w 1905 szambelanem. Prócz tego tytułu znalazł się w tym samym roku w gronie inicjatorów stworzenia Związku Katolickiego. Łożył pieniądze na wydawanie różnych dziełek i broszur katolickich, tłumacząc samodzielnie niektóre z nich. Był również kawalerem maltańskim i szambelanem papieskim. Znajdował się wśród członków tajnej międzynarodowej organizacji katolików-integrystów, którzy byli skrajnymi przeciwnikami modernizmu.

 

Juliusz znany był z zamiłowania do kolekcjonowania dzieł sztuki, wspierał także młodych artystów. Zaprzyjaźnił się z malarzem Janem Styką, który stworzył jego portret. W stulecie wybudowania siedziby Ostrowskich w Tomaszowie (1912 r.) przy jego współudziale odbyła się w mieście wielka wystawa malarstwa krajowego i zagranicznego. Jego zbiory, znajdujące się w pałacach warszawskim, ujezdzkim i tomaszowskim niemal całkowicie zrabowali hitlerowscy najeźdźcy w 1939 roku.

 

Podjął on również badania heraldyczne, których owocem stała się wydawana w latach 1896-1914 Księga herbowa rodów polskich. W orbicie jego zainteresowań leżały nie tylko ziemie dawnej Rzeczpospolitej, ale i Śląsk, Pomorze Zachodnie i Kurlandia. Choć Księga nie jest pozbawiona uchybień to stała się znaczącym dorobkiem czasów poprzedzających powstanie naukowej heraldyki polskiej.

 

Nie zapomniał również o działalności na rzecz miasta. Zapisał się m.in. jako fundator przytułku dla sierot przy ulicy Głowackiego (dzisiejszy Dom Dziecka jest jego kontynuatorem). Śmierć dosięgła go 12 marca 1917 roku w Glion w Szwajcarii.

 

Jego syn, Stanisław (w zakonie noszący imię Józefat) urodził się 16 sierpnia 1890 roku w Ujeździe. Matką natomiast była Maria z Tyszkiewiczów. Nauki pobierał u benedyktynów z Maredous, do których wstąpił w 1909 r. Następnie kształcił się w Maria-Leach i w Louvain. Święcenia kapłańskie przyjął w 1916 roku, a do kraju wrócił w 1919. Na lata 1920-1921 przypada okres pełnienia przez niego funkcji kapelana w Wojsku Polskim. Pomiędzy 1921 a 1924 mieszkał w Tomaszowie. W 1924 roku został kierownikiem biblioteki klasztoru benedyktyńskiego znajdującego się w Lubiniu. Ostrowski przyczynił się do znacznego rozwoju podległej mu placówki. Brał również czynny udział w ruchu bibliofilskim

 

W 1928 roku stworzył Muzeum Ziemi Kościańskiej (w Lubiniu). Rozpoczął studia nad przeszłością benedyktynów w Polsce. Brał udział w pracach nad Polskim Słownikiem Biograficznym oraz wydał broszurę Mickiewicz w Wielkopolsce 1831/32. Uczestniczył w VIII Międzynarodowym Zjeździe Historyków odbywającym się w Warszawie w 1933 roku, gdzie przedstawił referat na temat m.in. konkordatu wschowskiego

 

We wrześniu 1939 roku znalazł się w stolicy, gdzie zajmował się chorymi i rannymi podczas jej oblężenia. Zginął 24 września 1939 roku.

 

Przykład działalności ojca i syna pokazuje, iż Ostrowscy wpływali nie tylko na politykę regionalną czy ogólnopolską, ale i na rozwój nauki. Każdy z tej rodziny pozostawił po sobie jakiś ślad, o którym nie można nam zapomnieć. Ich dorobek jest dziś nieco przykurzony, być może dlatego, iż próżno szukać pośród nich np. skandalistów. Za to na pewno można spotkać ludzi oddanych ojczyźnie, zarówno tej małej jaki i tej biało-czerwonej.

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

radza 02.05.2013 21:12
Na pozostałe nazwy raczej nie wpadnie a Palokotowice czy Palikotogród (gorad) to sprawdzone wzorce. Ostatnio koło niedoszłego Stalinogrodu przejeżdzałem i nawet przed obrazem Matki Boskiej (niedoszłej Stalinogrodzkiej) byłem :). Ostatecznie to Katowice dostąpiły wtedy zaszczytu..........

Reklama
Jondrek 29.04.2013 06:42
do 2- PO co tak drastycznie nazywać... niechby było Pasikurowice Wielkie, przecie to wiocha jakich mało!

radza 23.04.2013 10:17
O jaki ciemnogród ci Ostrowscy, tylko czekać aż moja ulubiona dziennikarka ulubionego tygodnika zacznie batalie o zmianę nazwy miasta na np. Palikotowice :)

28.04.2013 21:51
raczej Gejowo Mazowieckie

Opinie

Reklama
ReklamaSklep Medyczny Tomaszów Maz.
Reklama
Reklama
zachmurzenie małe

Temperatura: 1°C Miasto: Tomaszów Mazowiecki

Ciśnienie: 1014 hPa
Wiatr: 33 km/h

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama
Reklama
Reklama