Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 5 kwietnia 2025 00:45
Reklama

Trzy lata na dwóch kółkach. Tomaszowianin rowerem w podróży dookoła świata

 5 kontynentów, 50 państw, 50 000 km – podróż życia! I może nie byłoby w niej nic nadzwyczajnego gdyby nie fakt, że eksplorowanie kolejnych kilometrów Ziemi odbywa się na rowerze. Dokładnie takim środkiem transportu od maja 2017 roku przemierza świat Kosmopolack - Maciej Wdowski. Do końca wyprawy został podróżnikowi nieco ponad rok i jeśli uda się zrealizować plan – w co raczej nie można wątpić – Maciej zostanie pierwszym człowiekiem, który przejechał glob na dwóch kółkach.

Mówi się, że życie zaczyna się tam, gdzie kończy się strefa komfortu. To przesłanie pchnęło Macieja do podjęcia wyzwania – bez wątpienia tak należy określać tę ekstremalną podróż. Aktywny, pełen temperamentu,, ale nieco znudzony rutyną praca-dom, pewnego dnia postanowił rozpocząć realizację marzenia, które od dłuższego czasu kłębiło się w jego myślach. Podróż rozpoczął w maju 2017 roku. Przekroczył granicę Ukrainy i poczuł, że zaczyna się wielka przygoda. Cała trasa i plan zostały wcześniej skrupulatnie przygotowane. Niemniej rower to nie dobrze opancerzone terenowe auto, stąd drobne zmiany wymuszają np. warunki pogodowe. Wszystkie przeciwności losu rekompensują wspaniałe krajobrazy i niezwykli ludzie, którzy niezmiennie pojawiają się na drodze Kosmopolacka. W Gruzji na granic przywitano go w języku polskim, w Malezji czuł się jak w domu, a Tajlandia przeniosła go w cudowną ucztę poznawania nowych smaków – w końcu z niezwykłej kuchni słynie ten orientalny kraj.

Reklama

Obok horyzontów i walorów kulturoznawczych, podróżnika nie zawodzi także sprzęt. W tak ekstremalnej wyprawie wyposażenie musi być dosłownie „wszystkoodporne”, na najwyższym poziomie. Dlatego oprócz niezawodnych dwóch kółek, od samego początku na straży czasu wyprawy stoi G-SHOCK MUDMASTER - zegarek ze specjalnej linii dedykowanej survivalowi i ekstremalnym formom aktywności. Jako, że „stolicą” marki jest Japonia, to właśnie w tym państwie czekała na Kosmopolacka zegarkowa niespodzianka.

Na początku sierpnia tego roku, Maciej dojechał do Tokio, gdzie w siedzibie Casio przywitał go sam Kikuo Ibe – inżynier, który 36 lat temu pokazał światu pierwszy super wytrzymały zegarek G-SHOCK. Wizyta niemal zbiegła się z polską premierą nowego zegarka z linii MUDMASTER – modelu GG-B100. Dlatego sam Ibe postanowił wręczyć podróżnikowi ten wyjątkowy egzemplarz. W typowym dla inżyniera stylu nie mogło zabraknąć autorskiej dedykacji na pudełku – 'Never give up'. Hasło, które od 36 lat napędza Kikuo Ibe do realizacji kolejnych zegarkowych super projektów. Dedykacja perfekcyjnie wpisuje się także w charakter wyprawy Kosmopolacka. W końcu Maciej na każdym kolejnym kilometrze udowania, że poddawanie się nie leży w jego naturze.

Nowy G-SHOCK MUDMASTER GG-B100 to model doskonale przystosowany do ekstremalnej wyprawy podróżnika. Tak jak cała linia, jest super odporny na wszelkie niekorzystne warunki, które Kosmopolack może napotkać na swojej drodze – błoto, deszcz, kurz i pył, wysokie czy też niskie temperatury. Stąd nazwa MUDMASTER – 'mud' z angielskiego błoto. Zegarek jest zabezpieczony specjalnym systemem uszczelek, które chronią mechanizm przed wtargnięciem wspomnianych zanieczyszczeń, co mogłoby doprowadzić do zachwiania pracy czasomierza. W czasie tak ekstremalnej wyprawy jakiej podjął się Kosmopolack - wymagającej i skupionej wokół pokonywania kolejnych kilometrów wielokrotnie ciągnących się po bezdrożach, łatwo o zagubienie się w podróży. Rolę nawigatora w nowym MUDMASTERZE GG-B100 sprawują aż dwie funkcje. Pierwsza do wskaźnik lokalizacji. Pokazuje odległość i kierunek do wcześniej zapisanego położenia, co pozwala na szybkie cofnięcie się do tego punktu i uniknięcie zabłądzenia na trasie. Kolejny ‘nawigator’ to tzw. funkcja ścieżki. Dzięki synchronizacji Bluetooth cały profil przebytej trasy zostanie wyświetlony na mapie aplikacji. Zdjęcia trasy są automatycznie zapisywane w dzienniku śladów, a to daje możliwość analizowania poszczególnych etapów podróży w późniejszym czasie.

W czasie tak ekstremalnej rowerowej wyprawy, niesamowicie ważna jest waga wyposażenia, które należy ze sobą zabrać. W tym temacie nowy GG-B100 również staje na wysokości zadania. Dzięki strukturze Carbon Core Guard – karbonowy, super lekki moduł, inżynierowie marki obniżyli wagę G-SHOCK do 94 gramów ( poprzednik waży 119 gramów). Struktura z włókna węglowego podwyższa także rangę ultra wytrzymałości modelu. Ten outdoorowy zegarek wzbogacono również o krokomierz, który z pewnością przyda się po zejściu z roweru. Poza tym, nowy towarzysz Kosmopolacka oferuje takie funkcje jak barometr, termometr, cyfrowy kompas, wskaźnik wschodu i zachodu słońca, stoper, timer, wysokościomierz, czas światowy i wodoszczelność 200m.

Czy Maciej Wdowski zostanie pierwszym człowiekiem, który rowerem przemierzy cały świat? Co do tego nie mamy wątpliwości! W końcu (Kosmo)Polacy słyną z waleczności na każdym “polu bitwy”! Po ponad dwóch latach przebytej drogi podróżnik już na tym etapie udowodnił, że hasło „never give up” to jego drugie imię.

Więcej na: www.kosmopolack.life , https://www.instagram.com/kosmopolack/


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Opinie

Reklama
ReklamaSklep Medyczny Tomaszów Maz.
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Wasze komentarze

Autor komentarza: Jan MościckiTreść komentarza: Załóż Pan okulary bo ja GO widzę na zdęciu. A z tym sługusem to radziłbym panu ważyć słowa nie trudno dopiąć komuś łatkę , ciekawe co pan byś robił będąc na jego miejscu.Źródło komentarza: Podpisanie listu intencyjnego o wzajemnej współpracy pomiędzy ZSP nr 1 im. T. Kościuszki w Tomaszowie Mazowieckim, a firmą LS TechnicsAutor komentarza: Jan MościckiTreść komentarza: Panie prezydencie takie rozwiązanie S12 jest idealne tylko dla Białej Góry (kopalni). Sprzedaliśmy polskie złoto i teraz im jeszcze będziemy drogi budować. Niech piasek wywożą wagonami. Nie wspomnę o Hucie wybudowana w Niewiadowie po drugiej stronie Pilicy. Czas pomyśleć o naszym SPOŁECZEŃSTWIEŹródło komentarza: M. Witko - o inwestycjach i trasie S12Autor komentarza: EchTreść komentarza: Litości. Nawet jednostka wojskowa nie jest w granicach miasta - a każdy tak myśli. Przestańcie straszyć ludzi że ktoś zniszczy nz czy groty - mówcie że wam o domy chodzi - a nie manipulujecieŹródło komentarza: M. Witko - o inwestycjach i trasie S12Autor komentarza: tomaszowianinTreść komentarza: Czy władze miasta mają zamiar zrobić porządek z plagą szczurów na pl. Kościuszki? To jest dramat. Godzina 20 a po chodniku biegają gryzonie. Młodzież ucieka z przystanku, gdyż bezpośrednim otoczeniu są szczury.Źródło komentarza: M. Witko - o inwestycjach i trasie S12Autor komentarza: DepilatorTreść komentarza: To ile miesięcy poślizgu w parku 6 ,czy więcej?Źródło komentarza: M. Witko - o inwestycjach i trasie S12Autor komentarza: S12 bzduraTreść komentarza: S12 to wielki wał i bubel puszczony między zabudowaniami i najbardziej atrakcyjnymi wsiami. Nie ma to żadnej promocji dla miasta wręcz przeciwnie nie odciąży go od nadmiaru "ciężkiego transportu". Za to idealnie zniszczy życie ludzi i wielu rodzin gdzie domy znajdują się bezpośrednio na trasie lub w bliskim położeniu. Władze wiedziały od x lat gdzie pójdzie droga a wydawały zgody na zabudowy. Sama jestem w sytuacji gdzie wydałam oszczędności życia, poświęciłam czas i własne zdrowie żeby wszystko doprowadzić do porządku. W zamian za to dostaje autostradę przez środek działki. Nie interesują mnie żadne pieniądze w zamian za poniesioną stratę. Są rzeczy których się kupić nie da! Zostaliście wybrani przez obywateli i jeśli nie potraficie nas bronić -zniesiemy was ze stanowisk gdzie napychacie sobie kabzy naszymi pieniędzmi.Źródło komentarza: M. Witko - o inwestycjach i trasie S12
Reklama
Reklama

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama
Reklama
Reklama